Grał w filmie nominowanym do Oscara. Teraz jest kierowcą autobusu w Polsce
Igor Sigow, niegdyś czołowy białoruski aktor, obecnie pracuje jako kierowca autobusu w Polsce. Mimo oddalenia od aktorstwa nadzieja na powrót do zawodu nadal jest w nim żywa.
Igor Sigow zasłynął w Białorusi jako wybitny aktor filmowy i teatralny. Rola w filmie "Drzwi", który zdobył nominację do Oscara, otworzyła mu drzwi do międzynarodowej kariery. Jak wspomina, aktorstwo było jego pasją, którą realizował na scenach Republikańskiego Teatru Dramaturgii oraz Narodowego Teatru Akademickiego.
Życie w Białorusi
Droga zawodowa Igora dramatycznie zmieniła się z powodu politycznych realiów w Białorusi. Po sfałszowaniu wyborów prezydenckich przez reżim Aleksandra Łukaszenki, Sigow, wraz z kolegami z Narodowego Teatru, zrezygnował z pracy na znak protestu przeciwko systemowi. Jego żona, Valeria Sigow, wspomina, jak ważne było to, że znane osobistości solidaryzowały się z protestującymi, nadając ich działaniom ogromne znaczenie.
Cały zespół Narodowego Teatru zwolnił się z pracy na znak protestu. Jedna sprawa, kiedy to twój sąsiad protestuje z tobą, a inna sprawa to kiedy artysta, którego ty widzisz w telewizji, którego ty widzisz na scenie i on ręka w rękę jest z tobą na ulicach - wspominała żona aktora w "Dzień dobry TVN".
Nowa rzeczywistość w Polsce
Po wybuchu wojny w Ukrainie i nasilających się represjach w Białorusi, Sigow zdecydował się opuścić ojczyznę. W Polsce osiedlił się w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie prowadzi autobus miejski. Z determinacją podkreśla, że jego celem jest nauka języka polskiego, co miałoby umożliwić mu powrót na scenę.
Był czas, kiedy byłem dyrektorem teatru. (...) Teraz gram rolę kierowcy autobusu. (...) Ale nadzieja zawsze jest. Tylko muszę się nauczyć dobrze mówić po polsku, bo teraz mówię słabo. Będę dobrze mówił, będę mógł nauczyć się roli. Innego wyjścia nie ma - dodaje Sigow.
Wsparcie i nadzieja na przyszłość
Pomimo zmian i nowych wyzwań, żona aktora pozostaje jego największym wsparciem. -Jestem największą fanką męża. Chciałabym, żeby wrócił do swojej profesji. Dla Igora aktorstwo jest jego losem - mówi Valeria. Sigow wierzy, że jego historia nie jest jeszcze zakończona i wkrótce znajdzie sposób na wykorzystanie swoich talentów w nowym otoczeniu.