Grał w filmie nominowanym do Oscara. Teraz jest kierowcą autobusu w Polsce

Igor Sigow, niegdyś czołowy białoruski aktor, obecnie pracuje jako kierowca autobusu w Polsce. Mimo oddalenia od aktorstwa nadzieja na powrót do zawodu nadal jest w nim żywa.

Aktor Igor Sigow jest kierowcą autobusu w PolsceAktor Igor Sigow jest kierowcą autobusu w Polsce
Źródło zdjęć: © Pixabay, Wikimedia
Maciej Gąsiorowski

Igor Sigow zasłynął w Białorusi jako wybitny aktor filmowy i teatralny. Rola w filmie "Drzwi", który zdobył nominację do Oscara, otworzyła mu drzwi do międzynarodowej kariery. Jak wspomina, aktorstwo było jego pasją, którą realizował na scenach Republikańskiego Teatru Dramaturgii oraz Narodowego Teatru Akademickiego.

Życie w Białorusi

Droga zawodowa Igora dramatycznie zmieniła się z powodu politycznych realiów w Białorusi. Po sfałszowaniu wyborów prezydenckich przez reżim Aleksandra Łukaszenki, Sigow, wraz z kolegami z Narodowego Teatru, zrezygnował z pracy na znak protestu przeciwko systemowi. Jego żona, Valeria Sigow, wspomina, jak ważne było to, że znane osobistości solidaryzowały się z protestującymi, nadając ich działaniom ogromne znaczenie.

Cały zespół Narodowego Teatru zwolnił się z pracy na znak protestu. Jedna sprawa, kiedy to twój sąsiad protestuje z tobą, a inna sprawa to kiedy artysta, którego ty widzisz w telewizji, którego ty widzisz na scenie i on ręka w rękę jest z tobą na ulicach - wspominała żona aktora w "Dzień dobry TVN".

Nowa rzeczywistość w Polsce

Po wybuchu wojny w Ukrainie i nasilających się represjach w Białorusi, Sigow zdecydował się opuścić ojczyznę. W Polsce osiedlił się w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie prowadzi autobus miejski. Z determinacją podkreśla, że jego celem jest nauka języka polskiego, co miałoby umożliwić mu powrót na scenę.

Był czas, kiedy byłem dyrektorem teatru. (...) Teraz gram rolę kierowcy autobusu. (...) Ale nadzieja zawsze jest. Tylko muszę się nauczyć dobrze mówić po polsku, bo teraz mówię słabo. Będę dobrze mówił, będę mógł nauczyć się roli. Innego wyjścia nie ma - dodaje Sigow.

Wsparcie i nadzieja na przyszłość

Pomimo zmian i nowych wyzwań, żona aktora pozostaje jego największym wsparciem. -Jestem największą fanką męża. Chciałabym, żeby wrócił do swojej profesji. Dla Igora aktorstwo jest jego losem - mówi Valeria. Sigow wierzy, że jego historia nie jest jeszcze zakończona i wkrótce znajdzie sposób na wykorzystanie swoich talentów w nowym otoczeniu.

Wybrane dla Ciebie
Tragedia na planie serialu w Kolumbii. Gra tam polski aktor znany z "Na Wspólnej"
Tragedia na planie serialu w Kolumbii. Gra tam polski aktor znany z "Na Wspólnej"
Aktorka "Potopu" tuż przed śmiercią straciła córkę. Pochowane są w jednym grobie
Aktorka "Potopu" tuż przed śmiercią straciła córkę. Pochowane są w jednym grobie
Beata Kozidrak razem z córkami. Wyjątkowy projekt
Beata Kozidrak razem z córkami. Wyjątkowy projekt
Michael Douglas pochwalił się córką. To kopia Catheriny Zety-Jones?
Michael Douglas pochwalił się córką. To kopia Catheriny Zety-Jones?
Za to zdjęcie hejtowano Gessler. Ma dość. "Chamstwo i nieudacznictwo"
Za to zdjęcie hejtowano Gessler. Ma dość. "Chamstwo i nieudacznictwo"
Wpadka na 50. rocznicy ślubu Zborowskich. Padło grube przekleństwo
Wpadka na 50. rocznicy ślubu Zborowskich. Padło grube przekleństwo
Ujawniła kulisy rozstania z synem Górniak. "Mój tata był na mnie zły"
Ujawniła kulisy rozstania z synem Górniak. "Mój tata był na mnie zły"
Kupiła ugotowane jajka. Fala komentarzy pod wpisem Bosackiej
Kupiła ugotowane jajka. Fala komentarzy pod wpisem Bosackiej
Oskarża Dodę o zniszczenie kariery. Tak wyglądała w 2002 roku
Oskarża Dodę o zniszczenie kariery. Tak wyglądała w 2002 roku
Gorąco w "Sanatorium miłości". Emilia i Henryk skończyli razem w pokoju
Gorąco w "Sanatorium miłości". Emilia i Henryk skończyli razem w pokoju
Pytanie o "Mandacik" Martyniuka w "Awanturze o kasę". Tak odpowiedzieli
Pytanie o "Mandacik" Martyniuka w "Awanturze o kasę". Tak odpowiedzieli
Egurrola o szansach Szemplińskiej na Eurowizji. "Po prostu odpuszczasz"
Egurrola o szansach Szemplińskiej na Eurowizji. "Po prostu odpuszczasz"