Holecka tydzień po śmierci syna wróciła do pracy. Co pomogło w żałobie?

W lipcu br. prawicowa prezenterka telewizyjna Danuta Holecka stracił syna. 31-letni Julian Holecki na co dzień pracujący jako lekarz zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Tydzień po jego śmierci dziennikarka wróciła na wizję, głos w tej sprawie zabrali ludzie z jej redakcji.

Danuta HoleckaDanuta Holecka
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

W lipcu rodzinę prezenterki programów informacyjnych związanej za czasów PiS z TVP, a obecnie pracującej dla internetowej telewizji Republika dotknęła niewiarygodna tragedia.

Jeden z synów dziennikarki zmarł nagle w niewyjaśnionych okolicznościach. Pogrzeb młodego lekarza odbył się 15 lipca, a już zaledwie tydzień później dziennikarka zasiadła na wizji.

Skąd taka determinacja i chęć powrotu do pracy przed końcem żałoby? Wyjaśniają to cytowani przez portal Świat gwiazd redakcyjni koledzy i koleżanki Holeckiej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szefowa "Wiadomości" Danuta Holecka wyróżniona. Gorzki komentarz Katarzyny Lubnauer

Danusia zdecydowała się wrócić do satyrycznego programu "Piachem w tryby". Nie chciała dłużej robić problemu kolegom z redakcji, którzy musieli za nią szukać zastępstwa. Będzie nadal występować w czarnej sukience tak jak w programie informacyjnym "Dzisiaj" - wyjaśnili w rozmowie z dziennikarzami "Świata gwiazd".

Znajomi z pracy podkreślili też, że dziennikarka nie często opowiada o swoich prywatnych sprawach. Podkreślili za to, że w trudnych momentach pomaga jej wiara w Boga.

Skupia się na pracy, zawsze perfekcyjnie przygotowana. Widać, że żałobę przeżywa głęboko, w środku. Od osób z nią zaprzyjaźnionych wiem, że właśnie praca i skupienie się na obowiązkach jej pomaga. No i wiara w Boga - zdradza w rozmowie z mediami osoba z otoczenia Holeckiej.
Wybrane dla Ciebie