Ironiczne podziękował Donaldowi Trumpowi. Wcześniej odebrał nagrodę
Popularny dziennikarz i prezenter Jimmy Kimmel zaskoczył publiczność na Critics Choice Awards, drwiąco dziękując Donaldowi Trumpowi podczas odbioru nagrody za Najlepszy Talk Show.
Podczas ceremonii Critics Choice Awards, która odbyła się 4 stycznia, miało miejsce interesujące zdarzenie. Jimmy Kimmel, odbierając statuetkę za "Najlepszy Talk Show" dla "Jimmy Kimmel Live!", zaskoczył wszystkich swoją wypowiedzią, w której z ironią dziękował prezydentowi Donaldowi Trumpowi za wsparcie.
Kimmel odniósł się do wyzwań, z jakimi jego program zmagał się od września 2025 roku, gdy został czasowo zawieszony z powodu kontrowersyjnych uwag dotyczących śmierci Charlie'go Kirka.
Dziękuję wszystkim za wsparcie, zwłaszcza aktorom, pisarzom i producentom. Przypomnieli nam, że nie możemy lekceważyć wolności słowa - mówił.
Hollywood kontra Trump
Jednak w swojej pełnej ironii wypowiedzi podziękował także Donaldowi Trumpowi.
A przede wszystkim dziękuję prezydentowi, Donaldowi Jenniferowi Trumpowi, bo bez niego dziś wracalibyśmy z pustymi rękami. Prezydent codziennie robi rzeczy absurdalne. Cieszymy się, że już jutro wracamy na antenę, by o tym mówić - kpił.
Decyzja o zawieszeniu programu wynikała z działań Nexstar Media, która naciskała na ABC z powodu kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących Charlie'go Kirka. Kimmel w przeszłości krytykował Trumpa za brak odpowiedniej reakcji na śmierć Kirka, zamiast tego mówił o renowacji Białego Domu: - Tak nie wygląda żałoba dorosłego człowieka - żartował Kimmel.
ABC szybko zakończyło zawieszenie, przywracając program Kimmela po mniej niż tygodniu. Komik dodał wtedy z ironią, że prezydent Trump próbował go "odwołać", co jedynie zwiększyło oglądalność programu: - Trzeba mu współczuć. Zmuszonego miliony ludzi do oglądania - podsumował.