Jabłczyńska pierwszy raz o dawnym chłopaku. Rozstali się w trudnym dla niej czasie

Joanna Jabłczyńska chroni swoje życie prywatne. W wywiadach oprócz wątków związanych z karierą aktorską i prawniczą opowiada o swoim domu znajdującym się 100 km od Warszawy, czy też wraca wspomnieniami do czasów, gdy występowała w \"Fasolkach\". Teraz opowiedziała o trudnym czasie związanym z rozstaniem z pierwszym partnerem.

Joanna Jabłczyńska opowiedziała o zbiórceJoanna Jabłczyńska mówiła o pierwszym chłopaku
Źródło zdjęć: © AKPA
Maciej Gąsiorowski

Aktorka znana z "Na Wspólnej" w ostatnim czasie udzieliła kilku wywiadów, w których mówiła o aferze związanej z brakiem jej w kontynuacji "Nigdy w życiu!". Po swoich wypowiedziach popadła w konflikt z Katarzyną Grocholą, która współprodukuje film na motywach jej najnowszej książki. Jabłczyńska po dostaniu pisma przedprocesowego przeprosiła pisarkę za naruszenie jej dóbr osobistych.

Podczas rozmowy w "Dzień dobry TVN" nie poruszała już tego tematu. Skupiła się na swojej przeszłości. Bardzo ważnym wydarzeniem dla niej, gdy miała 17 lat był rozwód jej rodziców.

Mój tato był wyidealizowany do granic możliwości. Był po prostu Bogiem. (...) Zostałam zupełnie sama z mamą w rozsypce, w totalnej rozsypce, więc to mi zostało do tej pory, to też wcale nie jest takie dobre, że ja nie miałam wcale czasu na jakieś tam rozpaczanie, żałobę czy cokolwiek, tylko zostałam włożona w te męskie buty, głowy rodziny, tak mówię w cudzysłowie, bo mama tego nie udźwignęła zdecydowanie. To ja musiałam mamę udźwignąć, a o sobie w ogóle zapomniałam - wyznała.

Dziś ma dobre relacje z ojcem, który prowadzi agroturystykę na Mazurach. Wtedy by pomóc mamie dużo pracowała w filmie i serialach. Grała w "Klanie", "Na Wspólnej" czy "Nigdy w życiu". Wcześniej, gdy występowała w programie "Tik-Tak" czy w "Fasolkach", nie zarabiała w ogóle pieniędzy.

Często nie wiedziałam, ile zarabiam, a za większość rzeczy nie zarabiałam. To znaczy występy w "Fasolkach" nie były odpłatne, występy w "Tik-Taku" nie były odpłatne, więc to wręcz my jako uczestnicy, to znaczy moi rodzice, płacili składki. Także to my płaciliśmy, żeby występować w "Fasolkach" - mówiła w "Dzień dobry TVN".

Niestety sytuacja z rozwodem rodziców i karierą, odbiła się na jej pierwszym poważnym związku.

Chyba nie chciałam go obciążyć tym, ja też taką jestem osobą, która zawsze chce być pomocą dla kogoś, a nigdy nie chciała być obciążeniem, więc wydaje mi się, że intuicyjnie gdzieś po prostu tego Janka, wspaniałego naprawdę od samego początku do samego końca, odrzuciłam. I zostałam naprawdę sama na placu boju i było cholernie ciężko – stwierdziła.

Potem Joanna Jabłczyńska związana była z surferem Aleksem Grynisem. W mediach plotkowano także o jej relacji z Piotrem Galusem, prowadzącym teleturniej "Hugo". Później aktorka nie pokazywała się publicznie już z żadnym partnerem.

Wybrane dla Ciebie