Sandrę Drzymalską tej jesieni widzowie zobaczą w różnych aktorskich wcieleniach. W "Lalce" Pawła Maślony wciela się w Izabelę Łęcką, jedną z najbardziej znanych bohaterek polskiej literatury, ale to dopiero pierwsze z jesiennych zawodowych wyzwań uzdolnionej 33-latki.
27 listopada do polskich kin trafi film "Violetta Villas" w reżyserii Karoliny Bielawskiej. Sandra Drzymalska zagrała w nim tytułową bohaterkę, a zapowiedź produkcji pokazała ją w bardzo odmiennej odsłonie. Artystka przeszła rozbudowaną charakteryzację, dzięki której na ekranie przypomina legendarną piosenkarkę.
WIDEOIzabela Łęcka miała wiele twarzy. Te aktorki zagrały bohaterkę "Lalki"
Film nie ma być wyłącznie opowieścią o scenicznej karierze Violetty Villas. Historia została przedstawiona z perspektywy jej syna, Krzysztofa Gospodarka, który jako dziecko obserwował zarówno narodziny wielkiej gwiazdy, jak i późniejsze trudne momenty jej życia. W obsadzie znaleźli się również m.in. Jowita Budnik, Mateusz Banasiuk, Borys Szyc i Cezary Łukaszewicz.
Komentują zwiastun filmu "Violetta Villas". "Nie poznałem"
Pierwszy zwiastun pokazuje Sandrę Drzymalską w charakterystycznym wizerunku, gdy śpiewa jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów artystki – "Do ciebie, mamo", znany również jako "List do matki". Przemiana odtwórczyni głównej roli zwróciła uwagę internautów. Część z nich nie może doczekać się listopadowej premiery.
"Czekałem na ten film dekadę. Wierzę, że Drzymalska da radę", "To będzie jedna z najsmutniejszych biografii", "Będzie oglądane", "Wygląda jak, nomen omen, lalka", "Co za metamorfoza", "Obowiązkowo do kina. Sandra super", "Drzymalska tu jak Brigitte Bardot", "A mnie do roli Villas bardziej by pasowała Margaret", "Charakteryzacja zrobiła swoje", "Nie poznałem, kto gra Violettę" – czytamy na YouTube i Facebooku.