37-letni Łukasz z 13. sezonu "Rolnik szuka żony" prowadzi gospodarstwo rolne na Pomorzu. Przedstawia się nie tylko jako rolnik, ale również informatyk i surfer. Takie połączenie spodobało się paniom, które tłumnie pisały do niego listy.
W 2. odcinku programu spotkał się z wybranymi kandydatkami. Podczas randek, których część odbywała się w pomieszczeniach zamkniętych, nie zdejmował czapki. To nie spodobało się internautom. Zarzucili mu, że nie stosuje się do zasad savoir-vivre.
"Nie wiem, czy jest rolnikiem, czy raperem", "Podstawy dobrego wychowania nakazują mężczyźnie zdjęcie nakrycia głowy przy stole", "Temu panu czapka przykleiła się na stałe do głowy?", "Trochę brak szacunku przy rozmowie z kobietą", "Czapka i półleżąca pozycja przy stole. Nie podoba mi się to", "Chociaż przy podawaniu ręki mógł zdjąć tę czapkę", "Dlaczego ciągle w czapce? To nieeleganckie, świadczy o kulturze", "Ciekawe, czy śpi też w tej bejsbolówce" – komentowali na Facebooku.
Łukasz z "Rolnik szuka żony" nie pozostawił tego bez odpowiedzi. Podkreślił, że noszenie czapki w jego przypadku nie wynika z kompleksów. Taki styl stał się jego znakiem rozpoznawczym.
Taki mój znak rozpoznawczy. Pokazanie mojej osobowości, kompetencji, która łączy chillout. Nie mam kompleksów. Ale ludziom podoba się mój styl. To coś więcej, a nie tradycyjny styl. Pokazuje taką wyluzowaną postawę. Trzeba tak do tego podchodzić. Rozumiem emocje, nie gniewam się o komentarze. Jestem otwarty. Przyjmuję krytykę. Taki jest koncept i tak to przyjmuję – oznajmił w rozmowie z "Super Expressem".
Łukasz z "Rolnik szuka żony" zaprosi do gospodarstwa wybrane kandydatki
W nadchodzącym odcinku "Rolnik szuka żony" (emisja w niedzielę o 21:25 w TVP1) 37-latka czeka trudny wybór. Musi zadecydować, które z pań zaprosi do swojego gospodarstwa, by je lepiej poznać.
Podczas randek kandydatki dopytywały go o to, dlaczego zrezygnował z życia w mieście i przeprowadził się na wieś. Łukasz wyznał, że zrobił to m.in. z miłości do zwierząt. Szczególnie skupia się na hodowli krów. Części z nich nadał imiona lub pseudonimy – np. Grażyna, Blondi.