Jako nastolatek zagrał w "Świętej wojnie". Zmarł w Londynie w wieku 26 lat
Pojawił się w 268 odcinku "Świętej wojny", serialu TVP2 nadawanego w latach 1999-2008. Wcielił się w młodego menedżera. Jego karierę filmową przerwała niespodziewana śmierć w 2016 roku.
1 kwietnia mija 10. rocznica śmierci Krzysztofa Kozioła, który zmarł w Londynie w wieku zaledwie 26 lat. Wystąpił on w 2007 roku w odcinku "Świętej wojny", w którym Bercik (Krzysztof Hanke) ma sen, że dostał 20-letni wyrok. Po przebudzeniu okazuje się, że sen oznacza dwudziestą rocznicę małżeństwa z Andzią (Joanna Bartel). Bercik postanawia urządzić rocznicową imprezę w nowej restauracji Ernesta.
W odcinku serialu TVP2 zagrali także Zbigniew Buczkowski, Paweł Polok, Grzegorz Stasiak oraz nieżyjący już Andrzej Mrozek i Józef Polok.
Krzysztof Kozioł był potem klapserem na planach filmów "Moje córki krowy" oraz "Wołyń". Premiery dzieła Wojciecha Smarzowskiego już nie dożył. Co ciekawe, Filmpolski.pl, który podał informację o jego śmierci, informuje także, że pracował na planach filmów, które pojawiły się dopiero w 2018 i 2019 roku - etiudzie szkolnej "Pakt", gdzie był dyżurnym planu i pomocą scenograficzną, oraz "Ondyna" i "I'll find you", w których pełnił rolę człowieka od efektów specjalnych i konsultacji do spraw elektryczności.