Jan Frycz nie żyje. Tym wyzwaniem podbili sieć. Wszyscy pamiętają kultowego Daria

Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat. Aktor pozostawił po sobie dziesiątki niezapomnianych ról, ale młodsza publiczność szczególnie mocno zapamiętała go jako Daria ze "Ślepnąc od świateł". W 2020 roku razem z Krzysztofem Skoniecznym podbił sieć dzięki #Hot16Challenge2

.Jan Frycz nie żyje. Tym wyzwaniem podbili sieć. Wszyscy pamiętają kultowego Daria
Źródło zdjęć: © YouTube
Jakub Artych

Jan Frycz nie żyje. Aktor, który przez dekady zachwycał na scenie i ekranie, zmarł w wieku 72 lat. Informację o jego śmierci przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.

Dla wielu widzów jedną z jego najbardziej charakterystycznych ról był Dario ze "Ślepnąc od świateł". Frycz stworzył postać, która błyskawicznie stała się kultowa. Spokojny, bezwzględny i charakterystycznie mówiący Dario do dziś jest jednym z najczęściej wspominanych bohaterów serialu.

W 2020 roku doszło do wyjątkowego spotkania. Krzysztof Skonieczny, czyli serialowy Piorun, włączył Frycza do swojej odsłony #Hot16Challenge2. Aktor ponownie pojawił się jako Dario. I właśnie ten moment podbił sieć.


WIDEO
Arłukowicz reaguje na aferę w KO. "Nie ma fałszywej lojalności"


W nagraniu "PIORUN feat. DARIO" widzowie dostali coś, czego zupełnie się nie spodziewali — ponowne spotkanie dwóch bohaterów "Ślepnąc od świateł". Frycz nie musiał długo budować postaci. Charakterystyczny wygląd, głos i sposób bycia wystarczyły, żeby Dario natychmiast wrócił.

Nagranie szybko zaczęło krążyć po internecie i było szeroko komentowane przez fanów serialu. Dziś, po informacji o śmierci Jana Frycza, wraca ze zdwojoną siłą.


WIDEO
PIORUN feat. DARIO #hot16challenge2


Jan Frycz nie żyje. Tym wyzwaniem podbili sieć

To już nie tylko kultowy fragment związany z "Hot16Challenge2". Dla wielu widzów jest to również jedno z nagrań, które pozwala jeszcze raz zobaczyć Frycza w roli, z którą na zawsze będzie kojarzony.

Sam #Hot16Challenge2 był wówczas wielkim internetowym fenomenem. W akcję zaangażowały się setki osób, a jej celem było wsparcie zbiórki na walkę z pandemią koronawirusa.

Frycz i Skonieczny postawili jednak przede wszystkim na coś, co doskonale znali widzowie "Ślepnąc od świateł".

Wybrane dla Ciebie