Joanna Opozda zabrała głos po rozprawie. "Emocje już ze mnie zeszły"
Rozwód Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego wciąż się przeciąga. Jak relacjonuje "Fakt", po rozprawie 17 kwietnia 2026 r. sąd nie zakończył sprawy, a aktorka przyznała, że po latach procesu opadły już największe emocje.
Na rozprawie 17 kwietnia 2026 r. w sądzie pojawili się Joanna Opozda i Antoni Królikowski. Jak podaje "Fakt", oboje liczyli na zamknięcie wieloletniego sporu, ale już po pierwszej części posiedzenia stało się jasne, że tego dnia wyrok nie zapadnie.
Według relacji gazety pierwsza część rozprawy trwała ok. trzech godzin. Później sąd zarządził przerwę, a pełnomocnicy obu stron przekazali mediom, że potrzebne będą kolejne terminy. Adwokat Antoniego Królikowskiego dodał, że aktor nie musiał już wracać na salę.
Rozwód Joanny Opozdy. Co wydarzyło się w sądzie
"Fakt" opisał, że małżonkowie nie rozmawiali ze sobą i od początku było widać zmęczenie długim procesem. W czasie przerwy Joanna Opozda opuściła budynek sądu i krótko odniosła się do sytuacji.
Byłam gotowa na to przez tyle lat. Emocje już ze mnie zeszły - powiedziała aktorka w rozmowie z "Faktem".
Jak dodaje tabloid, z jej słów wynikało, że przedłużająca się sprawa nie była już dla niej zaskoczeniem.
Historia tej relacji zaczęła się w 2020 r. Joanna Opozda i Antoni Królikowski pobrali się w sierpniu 2021 r., a później urodził się ich syn Vincent. Małżeństwo rozpadło się jeszcze przed narodzinami dziecka, a w lutym 2022 r. doszło do rozstania.
Od tamtej pory rozwód trwa już cztery lata. Sam związek był krótki, ale postępowanie sądowe nadal nie doczekało się prawomocnego finału. Była para pozostaje w neutralnych relacjach, nie pojawiają się wspólnie w przestrzeni publicznej i nie poruszają prywatnych tematów w mediach społecznościowych, jak miało to miejsce na samym początku ich rozłąki. W sprawę angazowała się także m.in. mama Antoniego Królikowskiego, Małgorzata Ostrowska-Królikowska.