Zagrał w pierwszej "Trędowatej". Zginął tragicznie w Bałtyku
2 czerwca minęła 89. rocznica śmierci Wacława Pawłowskiego, aktora znanego m.in. z filmu "Trędowata". 28-latek zginął na Bałtyku na kilka dni przed 29. urodzinami. Został pochowany w grobie rodzinnym na warszawskich Starych Powązkach.
Wacław Pawłowski, obiecujący aktor oglądany przez widzów m.in. w "Trędowatej", zginął na początku czerwca 1937 r. podczas wypadku żaglówki na Morzu Bałtyckim, na trasie między Gdynią a Gdańskiem.
Grób Wacława Pawłowskiego na Starych Powązkach
Aktor został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Powązkowskim. Na płycie nagrobnej widnieje data śmierci aktora: 1 czerwca 1937 r. Wacław Pawłowski pochodził z artystycznej rodziny: aktorstwem zajmowali się również jego brat i siostra. Kazimierz Pawłowski zmarł w 1973 r. w Chicago, a Romana Piestrzyńska - trzy lata później w Londynie. Ich prochy zostały sprowadzone do Warszawy i spoczęły obok tragicznie zmarłego brata.
Kariera przerwana po sukcesie "Trędowatej"
Pawłowski urodził się w 1908 r. we wsi Wierzbówka na Lubelszczyźnie. Od dziecka miał przejawiać zdolności aktorskie, dlatego rodzice wysłali go do szkoły dramatycznej w Warszawie. W wieku 21 lat zaczął występować w teatrach w Krakowie i Warszawie.
W 1936 r. znalazł się w obsadzie "Trędowatej". Zagrał Edmunda Prątnickiego - ambitnego i wyrachowanego mężczyznę, który chciał zdobyć majątek zubożałego szlachcica, planując małżeństwo z jego córką Stefcią Rudecką.
W swoim dorobku Pawłowski miał także role w filmach "Zamarłe echo", "Pan Twardowski" i "Księżna Łowicka".
Tajemnicze okoliczności śmierci na Bałtyku
Do tragedii doszło na początku czerwca 1937 r. 28-letni aktor utonął podczas wypadku żaglówki płynącej przez Morze Bałtyckie między Gdynią a Gdańskiem. Okoliczności zdarzenia pozostają niejasne. Nie zachowały się żadne relacje świadków, a także brakuje dokumentów prasowych z tamtego okresu, które mogłyby wyjaśnić przyczyny wypadku.
Reakcje środowiska
Nagła śmierć Pawłowskiego mocno odbiła się w ówczesnym środowisku kultury. "Scena Polska" opisywała go jako "wybitnie uzdolnionego reprezentanta młodego pokolenia".
Przypomnijmy, że w Bałtyku utonął także inny przedwojenny aktor, Mieczysław Borowy. Odtwórca roli policjanta w pierwszym "Znachorze" zginął w Bałtyku podczas wakacji w Jastarni w 1953 r. w wieku 48 lat. Niedługo miną także 54. lata od śmierci Andrzeja Nardelliego. 25-letni aktor zmarł 11 czerwca 1972 r. w nurtach Narwi.