Tuż po finale Wimbledonu brytyjska prasa kolorowa szczegółowo opisywała kreacje Kate Middleton i księżniczki Charlotte. Obie wyglądały podobnie i ze sobą współgrały. Choć sukienki różniły się kolorami, miały ten sam charakterystyczny element — eleganckie kokardy i lekko bufiaste ramiona.
Taki zabieg nazwano subtelnym brandingiem monarchii. Skoordynowany dobór garderoby przez przyszłą królową-małżonkę i jej córkę ma być przemyślanym zabiegiem, który dowodzi nie tylko wrażliwości estetycznej, ale także emocjonalnej więzi pomiędzy matką a dzieckiem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOMałgorzata Ostrowska o Idze Świątek.
To modowe zgranie powoli staje się ich znakiem rozpoznawczym. Eksperci przeanalizowali, że dopasowane kreacje miały już... podczas chrztu Charlotte w 2015 roku. Wówczas księżna Kate wybrała białą suknię od Alexandra McQueena, zaś niemowlę ubrano w kreację w równie jasnym odcieniu.
Rok później podczas podróży po Kanadzie obie pokazały się w ubraniach w niebieskich kolorach od Jenny Pachkam. Sfotografowane zostały też w okresie Bożego Narodzenia. Wtedy rajstopki Charlotte były dopasowane do bordowego płaszcza mamy.
Kate Middleton świadomie buduje wizerunek
W 2017 podczas Trooping the Colour (rokrocznych oficjalnych urodzin monarchy) prezentowały się w różu, a następnego roku w pastelowych błękitach. Takie widoki powtarzają się regularnie w kolejnych latach, nie ma zatem mowy o przypadku, a o świadomej strategii wizerunkowej.
Kate Middleton buduje jednolity obraz rodziny królewskiej, a podobna garderoba ma sprawiać wrażenie porządku, kontroli i stabilności. Żona księcia Williama jednocześnie pokazuje, że jest nowoczesna, ale silnie przywiązana do tradycji i ciągłości. Tego samego od najmłodszych lat uczy córkę. Zwróciliście uwagę na to, jak ubiera księżniczkę Charlotte?