Krzysztof Krawczyk pochodził z artystycznej rodziny. Jego ojciec January był śpiewakiem operowym i aktorem, a matka Lucyna występowała w Operetce i Teatrze Muzycznym w Łodzi.
Piosenkarz postanowił iść w ich ślady, wybrał jednak muzykę rozrywkową. Po występach w Trubadurach zaczął karierę solową. Zrobił to po namowach swojej drugiej żony Haliny Żytkowiak w 1973 r.
Wokalistkę takich zespołów jak Tarpany, Amazonki i Trubadurzy poznał jeszcze, gdy był mężem Grażyny Adamus, swojej szkolnej miłości. I tak pierwsze małżeństwo Krawczyka rozpadło się z powodu romansu.
Z Haliną Żytkowiak doczekał się syna Krzysztofa juniora (ur. 1973). Ich ślub z uwagi na poprzedni katolicki ślub był w obrządku prawosławnym i odbył się w Związku Radzieckim.
Żytkowiak, podobnie jak Krawczyk, rozpoczęła karierę solową. Para wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych w 1979 r. Rozwiedli się po 11 latach burzliwego małżeństwa. Piosenkarka miała zdradzać męża.
Kiedyś mój synek przez telefon powiedział, że ten wujek, z którym miał chodzić na basen, czasem, jak ogląda telewizję, to całuje mamusię po nóżkach. To był dla mnie prawdziwy wstrząs"– mówił Krawczyk magazynowi"Rewia".
W 1982 piosenkarz poznał swoją trzecią żonę, o 14 lat młodszą tancerkę Ewę Trelko, która pracowała jako kelnerka w klubie nocnym "Cisza Leśna" w Chicago. Do Polski wrócili razem z synem w 1985 r.
Halina Żytkowiak została na emigracji. Zmarła w 2011 r. w Los Angeles w wieku 63 lat na nowotwór płuc. Na krótko przed swoją śmiercią przyleciała do Polski, aby zabezpieczyć finansowo syna. Załatwiła, by Krawczyk zrzekł się dziedziczenia tantiem w ZAiKS na rzecz jej syna. W załatwieniu niezbędnych formalności pomógł jej wówczas Ryszard Poznakowski z Trubadurów.
Halina dzwoniła już do Krzysia, rozmawiali o spadku, który chce zostawić naszemu dziecku. Jeśli Krzyś będzie chciał lecieć do mamy, wszystko sfinansuję. Nawet polecę z nim lub wyślę zaufaną osobę, bo lot może być dla syna niebezpieczny. Jeśli Halinka będzie chciała być w Polsce, wystarczy jedno słowo, pomogę jej wrócić – mówiła Ewa Krawczyk w "Rewii".
Ostatecznie do spotkania matki z synem nie doszło.