Kwaśniewska po latach wyznała prawdę o kampanii męża. "Byłam przerażona"

Jolanta Kwaśniewska wróciła wspomnieniami do początku kampanii prezydenckiej swojego męża, która miała miejsce w 1995 roku. W swojej najnowszej książce opowiedziała o najtrudniejszych momentach.

Jolanta Kwaśniewska wspomina po latach kampanię swojego męża  Jolanta Kwaśniewska wspomina po latach kampanię swojego męża
Źródło zdjęć: © AKPA

Jolanta Kwaśniewska wiele lat temu zdobyła serca Polaków jako pierwsza dama. Jej działalność charytatywna oraz pomoc innym również zyskały uznanie wśród społeczeństwa. Wkrótce w księgarniach pojawi się książka poświęcona Kwaśniewskiej, w której ujawnia swoje najgłębsze sekrety i wraca wspomnieniami nie tylko do czasów dzieciństwa i młodości, ale także do okresu pierwszej prezydentury swojego męża.

Jak informuje "Super Express", z książki pod tytułem "Pierwsza dama. Jolanta Kwaśniewska w rozmowie z Emilią Padoł" dowiemy się, że czas kampanii wyborczej przed wyborami w 1995 roku był dla Kwaśniewskich szczególnie trudny i związany z osobistym dramatem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

20-lecie Polski w UE. Eksperci o zaletach i wyzwaniach dla Warszawy

Kwaśniewska o kampanii męża

Jolanta Kwaśniewska w swojej książce szczerze przyznaje, że ta kampania była niezwykle brutalna. Opowiada o tym, jak ciężko znosiła okrutne komentarze, które padały pod adresem jej męża. Z trwogą i niedowierzaniem obserwowała, jak ktoś, kto miał "czystą kartę" i nigdy nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, był atakowany w tak bezwzględny sposób.

To była straszna kampania, pojawiło się mnóstwo nieprawdziwych informacji na temat mojego męża, a ja byłam przerażona, że znalazłam się w oku cyklonu - czytamy w książce.

Zmarła mama Aleksandra Kwaśniewskiego

Niestety, w tamtym okresie Jolanta Kwaśniewska nie tylko intensywnie przeżywała kampanię swojego męża oraz wszystko, co działo się wokół nich, ale dodatkowo musiała zmagać się z rodzinnym dramatem. We wrześniu 1995 roku zmarła jej teściowa, matka Aleksandra Kwaśniewskiego.

Gdy w książce zapytano ją o najtrudniejszy moment kampanii, była pierwsza dama bez wahania wskazała na tę tragedię. Śmierć teściowej, w obliczu napięć dookoła kampanii, stanowiła dla niej ogromny cios emocjonalny, który rzucił cień na cały okres wyborczy i sprawił, że zmagania polityczne stały się jeszcze bardziej przytłaczające.

Jej nagła śmierć była wręcz niewiarygodna, rozerwała nasze serca. A mnie zostawiła z wnioskiem: aha, to tak wygląda ta wielka polityka. Nie chciałam brać w niej udziału, i szczerze mówiąc, nie wierzyłam, że mąż może te wybory wygrać - wspomina w książce Jolanta Kwaśniewska.
Wybrane dla Ciebie