Barbara Bursztynowicz w żałobie. Wysyp kondolencji

Barbara Bursztynowicz poinformowała w nocy z 3 na 4 czerwca na Instagramie, że zmarł jej młodszy brat. Aktorka opublikowała jego dziecięce zdjęcie i krótki, poruszający wpis: "Kochany braciszku".

Barbara Bursztynowicz skończyła 72 lataBarbara Bursztynowicz
Źródło zdjęć: © AKPA
Maciej Gąsiorowski

W instagramowym poście Barbara Bursztynowicz przekazała obserwującym, że odszedł jej ukochany, młodszy brat. Aktorka dołączyła do wpisu fotografię z dzieciństwa i napisała: "Kochany braciszku".

Reakcje pod wpisem aktorki

Wiadomość o śmierci brata poruszyła obserwujących Barbary Bursztynowicz. W komentarzach pod postem internauci przekazywali wsparcie i słowa otuchy, a wśród osób, które zostawiły kondolencje, znalazły się również znane aktorki, m.in. Ewa Skibińska i Adrianna Biedrzyńska.

O rodzinie mówiła niewiele

Barbara Bursztynowicz rzadko opowiadała publicznie o życiu prywatnym. Z przekazywanych przez nią informacji wynika, że jej mama wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, a ona sama miała starszą siostrę i młodszego brata. Aktorka wspominała też, skąd wzięło się jej imię.

Mama dużo czytała. Akurat przed mym urodzeniem poznała historię jej głośnego romansu z Zygmuntem Augustem. Moja starsza siostra zaś, na cześć ukochanej córeczki Jana Kochanowskiego, nosi imię Urszula - wyznała.

Wspomnienia z 2018 r. o mamie i bracie w USA

Więcej o rodzinnej sytuacji opowiedziała w 2018 r. w rozmowie z magazynem "Viva". Wspominała wtedy, że jej mama wyjechała do Stanów Zjednoczonych z zamiarem krótkich odwiedzin u rodzeństwa, ale ostatecznie została tam na stałe. Jak relacjonowała, po czasie do mamy dołączył także jej młodszy brat.

Mama miała wyjechać tylko na chwilę, w odwiedziny do swojego brata i siostry w Stanach, żeby się pozbierać. Została do dzisiaj, później dojechał do niej mój młodszy brat. (...) Mama ma 90 lat, mieszka sama w domku z ogrodem i świetnie sobie radzi. Zawsze też może liczyć na pomoc mojego brata, który mieszka niedaleko - mówiła.

Aktorka dodawała również, że rodzinne spotkania nie zdarzają się często.

Widzimy się raz na dwa lata. Mama uwielbia gotować. Kiedy przyjeżdżamy, wita nas świetnymi mielonymi kotletami, ogórkami i pomidorami z własnego ogródka - wspominała.
Wybrane dla Ciebie