Córki Macieja Maleńczuka są już dorosłe i przejawiają talent muzyczny, jednak nie chcą występować razem z ojcem.
One wszystkie mogłyby występować. One wszystkie mają słuch muzyczny i to dziedziczą po mnie, pewien smak też, ale wydaje mi się, że naprawdę ostre wejście w show-biznes, jest wtedy, kiedy jesteś z patologii, a moja rodzina to nie jest patologia - wyznał artysta w rozmowie z tvn.pl.
Maciej Maleńczuk nie zdradza, czym się zajmują, ani czy mają już partnerów. Wokalista raczej by nie chciał, by jego córki spotykały się z kimś podobnym do niego. - Jeżeli by przyszedł taki jak ja, to musielibyśmy poważnie porozmawiać - wyznał ze śmiechem.
WIDEOMaciej Maleńczuk wspomina program "Idol". Czy teraz podjąłby się bycia jurorem w talent-show?
Jedno jest pewne, Maleńczuk chciałby by być dziadkiem.
Liczę na to, że będę dziadkiem takim jak trzeba, że będę miał wnuki, bo moje dzieci nie chcą się rozmnażać w ogóle. Sąsiad mówi, że wystarczy poczekać, także wierzę sąsiadowi - powiedział z przekąsem.
Przypomnijmy, że ponad dekadę temu było głośno o romansie Macieja Maleńczuka z dziennikarką "Faktu" Barbarą Burdzy, z którą napisał dwie książki "Ćpałem, chlałem i przetrwałem" oraz "Chamstwo w Państwie".