Katarzyna Skrzynecka poznała Edwarda Dziewońskiego pod koniec studiów. Aktor był założycielem legendarnego kabaretu "Dudek" i dyrektorem warszawskiego Teatru Kwadrat. Zachwycił się jej warsztatem, gracją i urodą.
Jak można dowiedzieć się z książki pt. "Dożylnie o Dudku", zauważył ją podczas poszukiwań do roli w spektaklu "Tessa" dla Teatru Telewizji. Rozpoczynającą karierę aktorkę polecił też reżyserom do filmu "Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza", w którym zagrała u jego boku.
Relacja Katarzyny Skrzyneckiej i Edwarda Dziewońskiego szybko przekształciła się w bliską przyjaźń. Mężczyzna stał się dla niej ważnym doradcą, choć — jak we wspomnianej książce opowiadała Alina Janowska — liczył na coś więcej. Wyperswadowała mu romans, tłumacząc, że jest żonaty.
Grzegorz Krychowiak o swoim stylu i memach. "Śmieszy mnie to"
Z nim łączyły się zawsze jakieś awantury, zamieszania. Był taki niekoniecznie poważny. Poza tym był kochliwy. Znałam jego prywatne i uczuciowe curriculum vitae, wiedziałam, jakie rzeczy popełnił. A on wiedział, że ja wiem — czytamy na kartach "Dożylnie o Dudku".
Katarzyna Skrzynecka przed laty w "Echu dnia" wypowiadała się o artyście z szacunkiem. Była świadoma, że mu się podobała, wiedziała również o jego innych flirtach. Zawsze traktowała go tylko jako mentora.
Edward Dziewoński zmarł w 2002 roku. Oto jego grób
Pod koniec lat 90. zorganizował w Teatrze Syrena swój benefis. Do udziału w widowisku zaprosił Katarzynę Skrzynecką. Aktor zmarł w 17 sierpnia 2002 roku w Warszawie w wieku 85 lat. Został pochowany na warszawskich Powązkach.
Pisarz Tadeusz Konwicki w rozmowie z autorami książki "Dożylnie o Dudku" przyznał, że Edward Dziewoński "miał dość intensywną ciekawość do pań", jednak do końca życia pozostawał lojalny swojej trzeciej żonie, lekarce Irenie Wilczyńskiej. Razem wychowywali syna Romana, który urodził się w 1954 roku.