"Nie miałam siły wstać z łóżka". Dorota z "Rolnika" przechodzi depresję
Dorota z 10. sezonu "Rolnik szuka żony" przyznała, że od wielu lat boryka się z depresją. Partnerka Waldemara Gilasa napisała, że przechodzi przez trudny okres, jednak podchodzi do choroby z większą świadomością niż wcześniej. "Łzy same cisną się do oczu" — wyznała.
Dorota poznała Waldemara w "Rolnik szuka żony". Początkowo nie zostali parą, ale po programie spotkali się ponownie i dali sobie szansę. Dziś wychowują dwójkę dzieci z poprzednich związków i córkę Dominikę, która przyszła na świat w 2024 roku.
Rolniczka zdaje sobie sprawę, że rodzinne życie jej się układa, jednak mimo to często odczuwa ponury nastrój. Początkowo nie zdawała sobie sprawy, że może chorować na depresję. Znajdowała wytłumaczenia.
W Światowy Dzień Depresji [23 lutego - przyp. red.] chcę napisać coś, czego długo nie potrafiłam nazwać. Nigdy wcześniej nie chciałam przyjąć do wiadomości, że to mogła być depresja. Zawsze znajdowałam jakieś wytłumaczenie – że to tylko gorszy okres, że pogoda nie taka, że zmęczenie, że "po prostu tak już jest". Powtarzałam sobie: jutro będzie lepiej. I czasem było. Ale bywały też takie dni, kiedy nie miałam siły wstać z łóżka. Kiedy płakałam bez konkretnego powodu. Kiedy zamykałam się w czterech ścianach i nie odzywałam się do nikogo — zaczęła na Instagramie.
Dorota z "Rolnik szuka żony" podkreśliła, by nie oceniać jej pochopnie. Jej zdaniem to, że ktoś "ma rodzinę i zdrowe dzieci" nie oznacza z automatu, że "w środku zawsze jest szczęśliwy".
Z własnego doświadczenia wie, że nawet wtedy, gdy "wszystko jest, jak trzeba", można odczuwać "pustkę, zmęczenie i ciężar w sercu". Zdradziła, że wielu wydarzeń z przeszłości jeszcze nie udało jej się przepracować i wywołują w niej duże emocje.
Niby rany się zagoiły, ale gdy tylko o nich pomyślę, łzy same cisną się do oczu. Nie wstydzę się tego. Każdy z nas coś niesie. Każdy ma swoją historię, swoje blizny, swoje ciche walki — dodała.
Partnerka Waldemara Gilasa stara się być silna i chętnie wspiera innych. Inaczej jest, gdy to ona potrzebuje pomocy od samej siebie. Wówczas, jak opisuje, nie umie dać sobie tego, czego najbardziej potrzebuje.
Kiedy przychodził moment, że sama potrzebowałam wsparcia od siebie… nie potrafiłam. Nie umiałam spojrzeć w lustro i powiedzieć: jesteś piękną, mądrą kobietą i dasz radę. Zamiast tego zawsze znajdowałam jakieś "ale…" — opowiadała.
Dorota w czasie depresji słyszała: '"Ty? Przecież zawsze jesteś uśmiechnięta"
Dorota z "Rolnik szuka żony" zadeklarowała, że "chce żyć i ma dla kogo". Wierzy, że przed nią jeszcze "wiele pięknych chwil". Dzięki temu, co robią dla niej bliscy, może być autentyczna - "czasem krucha, czasem silna, ale prawdziwa". Wiedzą, że depresja może przyjść w każdym momencie.
Depresja jest bardzo cichym zabójcą. Potrafi zabrać człowieka po kawałku – po cichu, niezauważalnie. Często uciekamy w wir pracy i obowiązków, żeby przykryć samotność, która siedzi głęboko w sercu. Na twarzy nosimy uśmiech. I tym uśmiechem czasem gubimy ludzi, bo słyszymy: "Ty? Przecież ty zawsze jesteś uśmiechnięta". A prawda jest taka, że są dni, kiedy zakładamy maskę, żeby nikt nie widział, jaką walkę i bitwę toczymy sami ze sobą — podsumowała.
Gdzie szukać pomocy? Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ.