Nie żyje Adam Chełstowski. Związek Fotografików wydał oświadczenie
Związek Polskich Artystów Fotografików zabrał głos po śmierci Adama Chełstowskiego. Zarząd OW ZPAF odniósł się do doniesień o rzekomym 30-minutowym oczekiwaniu na karetkę, podkreślając w oświadczeniu, że "wszystkie czynności na każdym etapie działań zostały przeprowadzone niezwłocznie i zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz standardami ratownictwa medycznego".
Najważniejsze informacje
- ZPAF podał szczegółową oś czasu akcji ratunkowej po zasłabnięciu Adama Chełstowskiego.
- Według oświadczenia, zespół ratownictwa dotarł na miejsce o godz. 17:25.
- Związek ocenia, że działania przebiegły niezwłocznie i zgodnie z procedurami.
Na Placu Zamkowym w Warszawie zmarł fotoreporter Adam Chełstowski. W sieci pojawiły się relacje świadków sugerujące długi czas oczekiwania na karetkę. Jak podał Onet Kultura, Zarząd Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Fotografików opublikował oświadczenie, w którym przedstawił zebrane ustalenia dotyczące przebiegu akcji. Dokument ma przeciąć spekulacje o rzekomych opóźnieniach i precyzuje minuty poszczególnych działań.
ZPAF zabrał głos ws. śmierci Adama Chełstowskiego
Z komunikatu ZPAF wynika, że pierwsze czynności reanimacyjne podjęto o godz. 17:15. Minutę później, o 17:16, wykonano połączenie do dyspozytora medycznego, a o 17:17 zgłoszenie zostało przyjęte.
Według przytoczonej sekwencji, o godz. 17:25 na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego. Związek podkreśla, że ta oś czasu pochodzi z relacji uczestników i świadków zdarzenia oraz została zebrana, by uwiarygodnić opis interwencji.
W mediach społecznościowych pojawiła się relacja świadka, który początkowo pisał o ponad 30 minutach oczekiwania na ambulans. Kilka godzin później ta sama osoba doprecyzowała, że w tak stresującej sytuacji czas mógł się subiektywnie dłużyć i przyznała, że jej odbiór był błędny. ZPAF w swoim komunikacie odwołał się do tych doniesień i zaznaczył, że na bazie zebranych relacji nie widać potwierdzenia dla tezy o zwłoce służb.
Wszystkie czynności na każdym etapie działań zostały przeprowadzone niezwłocznie i zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz standardami ratownictwa medycznego. Pojawiające się w przestrzeni publicznej zarzuty dotyczące rzekomego opóźnienia nie znajdują potwierdzenia w faktach - czytamy w komunikacie opublikowanym przez Związek Polskich Artystów Fotografików na Facebooku.