Olga Frycz wzruszająco o ojcu: "Ostatnie lata były piękne"

Informacja o śmierci Jana Frycza dotarła do opinii publicznej dwa dni po jego odejściu. Ostatecznie 17 sierpnia poinformował o niej Teatr Narodowy w Warszawie. Po chwili pojawiła się masa kondolencji i wspomnień od środowiska aktorskiego, jak i fanów artysty. Najbliżsi Frycza nie od razu skomentowali jego odejście. Późnym wieczorem głos zabrała Olga Frycz oraz jej partner, Albert Kosiński.

Olga Frycz z ojcem Janem Fryczem w 2024 rokuOlga Frycz z ojcem Janem Fryczem w 2024 roku
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA
Maciej Gąsiorowski

Aktor doczekał się sześciorga dzieci: Gabrieli z pierwszego małżeństwa z Grażyną Laszczyk, która także jest aktorką oraz Olgi, Marii, Antoniego, Michała i Wojciecha z drugą żoną Agatą. Jego trzecią małżonką była Małgorzata, producentka filmowa.

W mediach społecznościowych odejście taty skomentowali już Gabriela Frycz i jej brat Michał.

Olga Frycz, najbardziej znana z dzieci aktora, tak wspomniała tatę.

Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem. Dziękuję wszystkim za dobre słowa, pamięć i wsparcie. Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i Tatą bardzo miło wspominam - napisała aktorka i pokazała zdjęcie z zimowej scenerii.

8-letnia Helenka to najstarsza córka Olgi Frycz. Aktorka ma ją z byłym partnerem, trenerem tajskiego boksu Grzegorzem Sobieszkiem. Jest także matką 5-letniej Zofii z nieformalnego związku z podróżnikiem Łukaszem Nowakiem oraz kilkumiesięcznego Janka, którego ma z tancerzem znanym z "Tańca z Gwiazdami".

Śmierć Jana Frycza skomentował także partner Olgi, tancerz Albert Kosiński. - "Janku, dziękuję" - napisał krótko.

Śmierć Jana Frycza skomentowała także jego filmowa córka, czyli Joanna Jabłczyńska, z którą grał w komedii "Nigdy w życiu":

"Coraz trudniejszy ten rok. I już nie ma jak powiedzieć na planie: "Tato, choooo" - napisała aktorka "Na Wspólnej", pokazując fragment filmu.

Wybrane dla Ciebie