Otylia Jędrzejczyk mierzy 187 cm wzrostu. Wyznała, że negatywne komentarze na temat wyglądu towarzyszyły jej już od dzieciństwa. W szkole podstawowej była najwyższa w klasie. Rówieśnicy byli uszczypliwi.
Było to np. "żyrafa", "ale ty jesteś wielka". [...] Ja zawsze byłam najwyższa: w podstawówce, w liceum, na studiach. Zawsze byłam azymutem; patrzyło się, gdzie jestem - wspominała.
43-latka nie ukrywała, że ze względu na jej wzrost przeszła wiele krępujących sytuacji. Miała problem, by kupić odpowiednie ubrania - wiele lat temu w sklepach był mniejszy wybór. Przyszła mistrzyni olimpijska zaczęła chodzić w dresach.
Miałam bardzo duże problemy z ubraniem, z butami. [...] Zawsze chodziłam w dresach, w męskich adidasach. Zawsze też byłam nazywana chłopcem, bo byłam wysoka i miałam krótkie włosy. [...] Dzisiaj mam olbrzymi komfort, bo kupię sobie szpilki, dłuższe spodnie - opowiadała w "Pytaniu na śniadanie".
Dopiero po jakimś czasie Otylia Jędrzejczak uświadomiła sobie, że wysoki wzrost może być jej zaletą, a nie wadą. Zaapelowała do wysokich dziewczynek, które przechodzą w szkole to, co kiedyś ona.
Bycie wysoką to jest ogromny atut, to jest piękno. [...] Trzeba to docenić i pokazać młodym dziewczynom, że one przy swoim wzroście są bardzo wartościowe. I że nie powinny się tego obawiać - oznajmiła.
Wzrost pomógł Otylii Jędrzejczak w sporcie
Pływaczka polubiła siebie, zwłaszcza że warunki fizyczne zaczęły przydawać jej się podczas zawodów sportowych. Zdała sobie sprawę, że w sporcie wzrost jest siłą, która dała jej przewagę nad niższymi rówieśnikami.
Czułam się komfortowo przez to, że akurat w mojej dyscyplinie sportu dawało mi to sukces. Byłam silniejsza, mocniejsza, wyższa. Oczywiście na nawrotach traciłam, ale generalnie zyskiwałam - podsumowała.
Otylia Jędrzejczak ma na swoim koncie złoty medal oraz dwa srebrne medale zdobyte na igrzyskach olimpijskich za pływanie w stylu motylkowym i dowolnym. Złoto, srebro i brąz osiągała również na mistrzostwach świata i Europy.