Leon Niemczyk chciał umrzeć na planie "Rancza". Nie umieścił córki w testamencie

Leon Niemczyk to nie tylko wybitny aktor, lecz także wielki patriota. Brał udział w Powstaniu Warszawskim i miał epizod w armii amerykańskiej. Amant polskiego kina słynął również z bujnego życia uczuciowego. Był aż sześciokrotnie żonaty. Pod koniec życia, gdy ciężko zachorował, nie zrezygnował z pracy na planie "Rancza".

Leon Niemczyk w serialu "Ranczo"Leon Niemczyk w serialu "Ranczo"
Źródło zdjęć: © AKPA
Maciej Gąsiorowski
  • To cykl "Niezapomniane historie", w którym przybliżamy losy znanych polskich aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy też sportowców i polityków.
  • W kolejnym odcinku prezentujemy losy Leona Niemczyka. Z artykułu dowiecie się o jego licznych małżeństwach oraz ostatniej roli. Aktor był gotów umrzeć dla niej na planie.
  • Nowe odcinki cyklu w każdy piątek o godz. 8:00 na rozrywka.o2.pl.

Wojenne losy

Okupację spędził pracując w biurze kreślarskim i kończąc podchorążówkę Armii Krajowej. W lutym 1943 r., by uniknąć zatrzymania przez Gestapo, posłużył się przybranym nazwiskiem Jerzy Królikowski. W czasie II wojny światowej został też postrzelony w nogę. Potem Leon Niemczyk wziął udział w Powstaniu Warszawskim. Po jego upadku trafił do niewoli, a następnie został wywieziony na roboty na teren III Rzeszy. Tam pracował jako technik drogowy i przy budowie torów kolejowych.

Po wkroczeniu aliantów do Niemiec zgłosił się do armii amerykańskiej. Służył w 444. batalionie przeciwlotniczym 97. Dywizji Piechoty 3. Armii dowodzonej przez gen. George'a Pattona i był jego osobistym szoferem.

Powrót do Polski

Po wojnie wrócił do Polski, by odnaleźć matkę. Ostatecznie zamieszkał z nią we Wrocławiu. W 1947 r. został jednak zatrzymany na granicy polsko-czechosłowackiej w Cieszynie. Trafił do więzienia w Warszawie, gdzie spędził pół roku.

Po wyjściu na wolność podjął pracę w Stoczni Gdańskiej. Z czasem to właśnie zainteresowanie aktorstwem okazało się silniejsze niż budowa statków, a sam Niemczyk miał wracać w wywiadach do wątku, że na ten pomysł wpadł z nudów.

Droga do pozycji gwiazdy

Niemczyk dostał się do studia teatralnego Iwo Galla, a potem grał na scenach wielu teatrów. W 1952 r. zdał egzamin eksternistyczny na aktora. Rok później zadebiutował w filmie fabularnym "Celuloza" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. Na stałe przeniósł się do Łodzi i stał się jednym z najchętniej obsadzanych aktorów. Często powierzano mu role amantów. Po sukcesie "Noża w wodzie" (1961) Romana Polańskiego zaczął dostawać propozycje pracy za granicą.

Aktor zagrał w blisko 400 polskich produkcjach i ok. 150 zagranicznych, głównie niemieckich. Wśród najbardziej rozpoznawalnych tytułów wymieniane są m.in. "Baza ludzi umarłych", "Krzyżacy", "Stawka większa niż życie", "W labiryncie", "Miodowe lata" i "Złotopolscy".

Rodzina Niemczyka

W powstańczych walkach uczestniczył także o trzy lata starszy brat aktora, Ludwik, który służył w batalionie "Bałtyk". Zasłynął brawurową ucieczką z Polski na Zachód, a jego historię pokazano w cyklu dokumentalnym "Wielkie ucieczki" w TVN. Był też stryjem aktorki Moniki Niemczyk, córki jego brata Wacława, skrzypka.

Kochliwy aktor

Prywatnie Leon Niemczyk był sześciokrotnie żonaty. Były to małżeństwa z Tatianą Zauner, z którą miał córkę Monikę, Krystyną Niemczyk, Dianą (córką kubańskiego lekarza), Niemką Dorit, tajemniczą Jadwigą oraz Iwoną Ławicką, młodszą od aktora o blisko 50 lat. Tylko dwa z tych małżeństw były kościelne.

Testament Niemczyka wskazał, że jego majątek przypadnie ostatniej żonie, która była przy nim do końca jego dni. Po jego odejściu, przedmioty, które stanowiły część jego spuścizny, zatrzymała przez 17 lat, aby następnie przekazać je na aukcje. Jego córce Monice nie przypadło nic.

Kilka z tych przedmiotów miało wartość sentymentalną, jak pocztówka od Romana Polańskiego, która sprzedała się za kilka tysięcy złotych. Z kolei złote spinki z brylantami osiągnęły cenę dwunastu tysięcy. W zasadzie większość tych rzeczy została sprzedana — wspomniała córka Leona Niemczyka w "Dzień dobry TVN".

Praca do końca

Aktor pozostał aktywny zawodowo do końca życia. Nie przerwał pracy przy drugim sezonie serialu "Ranczo", nawet po informacji o chorobie nowotworowej. W postać Jana Japycza wcielał się, siedząc na wózku inwalidzkim.

Były bardzo poważne problemy z panem Leonem. Nie wiadomo było, czy będzie w stanie grać, chociaż bardzo pragnął być na planie "Rancza" i nawet zwierzył się producentowi w jakiejś rozmowie, że chciałby umrzeć na planie tego serialu. A to by była okropna sytuacja - mówił PAP Wojciech Adamczyk, reżyser serialu.

Niemczyk zmarł 29 listopada 206 roku w wieku 82 lat na raka płuc. Został pochowany na Starym Cmentarzu w Łodzi, w części katolickiej.

Leon przed śmiercią wyspowiadał się, dostał rozgrzeszenie z całego życia, przyjął sakrament chorych i komunię - mówił ks. Janusz Koplewski. - Miał sześć żon, nie udało się. Jego postępowanie było niemoralne, ale nie można przekreślać człowieka. I łotrowi na krzyżu zostało przebaczone - dodał duchowny.
Grób Leona Niemczyka
Grób Leona Niemczyka © Wikipedia

Na pogrzebie aktora pojawili się m.in. Zbigniew Buczkowski, Jerzy Hoffman, Stefan Friedman i Radosław Piwowarski. Podczas ceremonii zagrano ulubiony utwór Niemczyka "My way" w wykonaniu Franka Sinatry.

W kolejnym odcinku cyklu "Niezapomniane historie" przedstawimy losy Tadeusza Janczara. Aktor znany z "Kanału" i "Domu" ciężko chorował przez ostatnie lata życia. Przeczytacie o tym już 10 lipca o godz. 8:00.

Wybrane dla Ciebie