Zespół Piersi wciąż koncertuje, a twarzą grupy od 13 lat jest Adam "Asan" Asanow. Widzowie mogli oglądać muzyków podczas tegorocznej edycji Lata z Radiem i TVP w Zakopanem. Za kulisami koncertu doszło do obiecującego wyznania.
Lider formacji oznajmił, że jest gotów wystąpić z Pawłem Kukizem na jednej scenie. Okazją do takiego spotkania mógłby być np. jakiś jubileusz. Zabrał głos w imieniu swoim oraz kolegów.
Dla nas takiego problemu nie ma, jeśli tylko Paweł wyraziłby taką ochotę, no to możemy siąść i porozmawiać. Ja osobiście nie widzę żadnego problemu. Dlatego śpiewam w zespole Piersi, ponieważ moim idolem z dzieciństwa był Paweł Kukiz. Kochałem jego muzykę, jego teksty. Jego teksty pamiętam do dzisiaj, znam je wszystkie na pamięć, a swoich, niestety, nie pamiętam i muszę używać prompterów - zadeklarował w Plotku.
Adam "Asan" Asanow dodał, że wszystko zależy od Pawła Kukiza. Wokalista jest świadomy, że obecny poseł PiS od dawna nie zajmuje się muzyką, jednak ma nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Drzwi pozostają otwarte.
Gdyby Paweł znalazł czas i się zgodził, bo wiadomo, jest zajętym człowiekiem, ale jakby chciał, to zapraszamy - podsumował.
Konflikt Kukiza i Piersi. O co chodzi?
Po rozstaniu Pawła Kukiza z zespołem (w 2013 r.) grupa odniosła sukces z przebojem "Bałkanica". Niewiele później rozpoczął się sądowy spór o nazwę Piersi. Były lider w pozwie przekonywał, że zarówno nazwa, jak i logotyp są związane z jego osobą, dlatego byli koledzy z zespołu nie powinni z nich korzystać bez jego zgody.
Wcześniej jednak znak słowno-graficzny "Piersi" został zarejestrowany w Urzędzie Patentowym przez Zbigniewa Moździerskiego. Sprawa trafiła do sądu, który nie podzielił argumentów Pawła Kukiza.
Najpierw Sąd Okręgowy w Opolu, a następnie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznały, że członkowie zespołu mają prawo nadal występować pod nazwą Piersi i używać jej logotypu.