"Zrobiłam wszystko, co mogłam". Pupil Dowbor odszedł po nowotworze

Katarzyna Dowbor przekazała, że zdechł jej pies Stefanek. 67-letnia gwiazda TVP pożegnała pupila, który borykał się z chorobą nowotworową. "Zrobiłam wszystko, co mogłam" - napisała. Wsparcia udzieliła jej m.in. synowa Joanna Koroniewska i Hanna Lis. W ciągu ostatniego roku odeszło również inne zwierzę, którym się opiekowała.

Katarzyna Dowbor pożegnała ukochanego psaKatarzyna Dowbor pożegnała ukochanego psa
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Kontakt ze zwierzętami jest dla Katarzyny Dowbor bardzo ważny. Przywiązuje się do nich i dba o ich zdrowie. Tak było w przypadku psa Stefanka. Gospodyni "Pytania na śniadanie" próbowała uratować ukochanego czworonoga, ale leczenie nie przyniosło rezultatu.

Stefanek przegrał niestety walkę z chorobą nowotworową. Odszedł najcudowniejszy, kochany i oddany pies. Zrobiłam wszystko, co mogłam, by był z nami jak najdłużej. Serce mi pękło - oznajmiła obok wspólnego zdjęcia na Instagramie.

Katarzyna Dowbor nie ukrywała, że po tej stracie jest jej trudno. Mogła liczyć na wsparcie internautów oraz przyjaciół. Jej pożegnalny wpis udostępniono na profilu "Pytania na śniadanie" z dopiskiem: "Kasiu, przytulamy bardzo mocno". O wsparciu zapewniła również Joanna Koroniewska.

"Przytulam" - napisała żona Macieja Dowbora. "Tak mi przykro, Kasik. Najwspanialsze psy, o wielkich sercach, coś o tym wiem, ale niestety bardzo chorowite"- dodała Hanna Lis. "Bardzo współczuję. Wysyłam ciepło", "Miał piękne życie z panią i to trzeba wspominać. Ściskam", "Kasiu, wiem, jak o niego walczyłaś. Życzę każdemu psu takiego przyjaciela, jak ty" - komentowali pozostali fani.

Katarzyna Dowbor w grudniu pożegnała suczkę Lulu

Katarzyna Dowbor w grudniu ubiegłego roku pożegnała również suczkę Lulu. Wówczas podzieliła się poruszającą historią zwierzęcia, które po traumatycznych przeżyciach przez kilka lat przebywało w schronisku. Prezenterka pomagała w opiece nad Lulu swojej córce, 27-letniej Marii Dowbor-Baczyńskiej.

Długo zbierałam się do tego, by opowiedzieć wam o tym niezwykłym psie. [...] Została odłowiona jako około dwuletnia suczka mocno już doświadczona przez ludzi. Spędziła prawie 8 lat w schronisku i na szczęście znalazła się dobra dusza, która wzięła ją do domu tymczasowego. Tak znalazła ją moja córka. [...] Marysia potrafiła ją otworzyć i pokazać, że człowiek jest dobry. Lulu uwielbiała Marysię, a potem pokochała mój dom - wspominała.
Wybrane dla Ciebie