"Panie Boże, pomóż mi". Szczere wyznanie Lipowskiej. Mówiła o Ukrainie i Syrii
Teresa Lipowska w rozmowie z Mariuszem Szczygłem opowiedziała o swoim podejściu do wiary, ale też chorobie i rodzinnych wspomnieniach. Aktorka wspomniała też o zasadzie, która od lat porządkuje jej życie.
W programie "Rozmowy (nie)wygodne" Teresa Lipowska opowiedziała, że dziś ostrożnie podchodzi do próśb wypowiadanych w modlitwie.
Teresa Lipowska zabrała głos nt. modlitwy
Aktorka przyznała, że częściej dziękuje, niż prosi. Na tle wojny w Ukrainie, sytuacji ludzi w Syrii, katastrof i cierpienia matek tracących dzieci własny ból kolana wydaje się jej zbyt małym powodem, by domagać się szczególnej pomocy.
"Panie Boże, pomóż mi". Mnie ma pomóc, a tym w Ukrainie, a tym z Syrii, a tu wybuchł wulkan, te matki, którym dzieci umierają, modlą się i co, tamten Pan Bóg im nie pomaga, a mnie będzie kolano bolało, to mi pomoże? Także czasem ja się wstydzę o takie rzeczy prosić. Dziękuję. Dziękuję, tak, że mam cudownego syna, że mam rodzinę, że mam dwoje wnuków, że do tej pory pracuję, że jeszcze mi tutaj nic nie odskoczyło na lewo, tylko jeszcze jakoś pracuję - powiedziała Teresa Lipowska.
Teresa Lipowska trzyma się życiowej zasady
Szczygieł zapytał też swoją rozmówczynię o jedną prawdę, której trzyma się na co dzień. Stwierdziła, że właśnie miłość do Boga, ludzi, świata i przyrody uważa za coś najtrwalszego i niemożliwego do odebrania.
Kochać. Ja myślę, że jeżeli się kocha, jeżeli człowiek jest przepełniony prawdziwą miłością do Boga, do ludzi, do świata, do przyrody, to to jest najprawdziwsze, bo to jest nie do odebrania - powiedziała aktorka.
W programie wraca także wątek bliskich. Lipowska mówi, że w domu widzi zdjęcia mamy, męża oraz syna z rodziną i traktuje ich jak swoje anioły. To oni dają jej uśmiech i pomagają zachować spokój, nawet gdy mierzy się z codziennymi kłopotami.
Aktorka wspomina, że dopiero jako dojrzała osoba w pełni zrozumiała, jak trudne życie miała jej matka. Po wojnie wychowywała troje dzieci, zmagała się z problemami i żyła w niełatwym małżeństwie, a mimo to pozostawała pogodna i znajdowała czas dla każdego z dzieci.
Teresa Lipowska należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Widzowie od lat kojarzą ją z rolą Barbary Mostowiak w serialu "M jak miłość", a jej dorobek obejmuje też teatr, film i telewizję oraz branżowe nagrody.