Savannah Guthrie apeluje do porywacza jej mamy. "Nigdy nie jest za późno"
Savannah Guthrie, prezenterka programu "Today", zwróciła się w poruszającym nagraniu do porywacza jej mamy, Nancy Guthrie. Śledczy wciąż szukają 84-latki i analizują nowe tropy. "Nigdy nie jest za późno" - mówiła ze łzami w oczach.
Najważniejsze informacje
- Savannah Guthrie opublikowała emocjonalny apel do porywacza swojej mamy, podkreślając, że "nigdy nie jest za późno, by zrobić to, co właściwe".
- W okolicach domu zaginionej znaleziono kolejne rękawiczki; badane jest ich powiązanie ze sprawą.
- Szeryf hrabstwa Pima zapowiada długie i konsekwentne poszukiwania, bez wskazania podejrzanego.
Savannah Guthrie, współprowadząca programu Today, opublikowała wideo dwa tygodnie po zaginięciu swojej 84-letniej mamy, Nancy. Dziennikarka ze łzami w oczach zwróciła się bezpośrednio do osoby, która miała uprowadzić kobietę. Nagranie pojawiło się w niedzielę, a towarzyszy mu wciąż intensywne śledztwo w sprawie zaginięcia w rejonie Tucson.
Savannah Guthrie apeluje do porywacza jej mamy
W poruszającym nagraniu Guthrie mówi o nadziei rodziny i wzywa sprawcę do zmiany decyzji. "Chciałam się odezwać… minęły dwa tygodnie odkąd naszą mamę zabrano i… chciałam powiedzieć, że wciąż mamy nadzieję i wciąż wierzymy" – powiedziała. "I chciałam powiedzieć temu, kto ją ma lub wie, gdzie jest, że to nigdy nie jest za późno. I nie jesteś stracony ani sam, i nigdy nie jest za późno, by zrobić to, co właściwe".
Równolegle media informowały o odnalezieniu kilku porzuconych rękawiczek w rejonie Catalina Foothills, ok. dwóch mil od domu Guthrie w Tucson. Wcześniej w pobliżu nieruchomości natrafiono na czarną rękawiczkę nitrylową. Śledczy sprawdzają, czy przedmioty mają związek z zaginięciem oraz czy mogą korespondować z nagraniem z dzwonka do drzwi z 1 lutego, na którym widać podejrzaną osobę w rękawiczkach.
Trzeci tydzień poszukiwań Nancy Guthrie. Szeryf: "Nie przestaniemy"
Trzeci tydzień poszukiwań upływa bez wskazania podejrzanego i bez zatrzymań. Funkcjonariusze przeszukali jeden z domów w pobliżu miejsca zamieszkania Nancy na podstawie uzyskanego tropu, lecz nie zakończyło się to aresztowaniami. „Może to będzie za godzinę. Może za tygodnie, miesiące lub lata. Ale nie przestaniemy. Znajdziemy Nancy. Znajdziemy tego człowieka” – powiedział szeryf hrabstwa Pima Chris Nanos, cytowany przez media.
Śledczy poszerzyli apel o nagrania z monitoringu obejmujące promień dwóch mil od domu zaginionej, licząc na uchwycenie „podejrzanej aktywności”. Do analizy zabezpieczono kilka elementów, w tym rękawiczki. Według informacji przekazywanych mediom, na posesji zaginionej ujawniono DNA należące do innej osoby, ale detale lokalizacji śladu pozostają niejawne z uwagi na dobro postępowania.
FBI przekazało, że poszukuje mężczyzny o wzroście ok. 175–178 cm, o przeciętnej budowie ciała. Nancy była ostatnio widziana 31 stycznia ok. godz. 21:45, gdy zięć, Tommaso Cioni, odwiózł ją po kolacji z córką Annie. Następnego dnia, około południa, rodzina zgłosiła jej zaginięcie po tym, jak nie dotarła do znajomej na wspólne oglądanie nabożeństwa online.
Media zwracają uwagę, że odnalezione rękawiczki leżały w pobliżu autostrady i dróg prowadzących z okolic domu w stronę Tucson lub granicy z Meksykiem. Każdy z przedmiotów – skórzana robocza, pleciona niebieska i czerwona – był widoczny z trasy. Śledczy podkreślają jednak, że wciąż nie wiadomo, czy mają one związek z uprowadzeniem.