Tego boi się Kawalec ws. powrotu "Rancza". Wspomniał o Królikowskim
W dniu, w którym Paweł Królikowski skończyłby 65 lat, Jacek Kawalec wrócił wspomnieniami do aktora z "Rancza". W rozmowie z Plejadą mówił o jego roli na planie i przyznał, że trudno wyobrazić sobie dalsze losy serialu bez Kusego.
Data 1 kwietnia ma dla fanów Pawła Królikowskiego szczególne znaczenie. Tego dnia aktor obchodziłby 65. urodziny. W rozmowie z Plejadą wrócił do niego Jacek Kawalec, który spotkał go przy pracy nad "Ranczem".
- Paweł Królikowski zmarł w 2020 r.
- Jacek Kawalec wspominał go w rozmowie z Plejadą.
- Aktor mówił też o tym, jak trudno myśleć o nowych odcinkach "Rancza" bez Kusego.
Kawalec opisywał Królikowskiego jako człowieka naturalnie lubianego, który nie musiał zabiegać o sympatię otoczenia. Podkreślał, że dobrze radził sobie w napiętych sytuacjach i potrafił łagodzić konflikty, dlatego był dla innych bardzo ważny.
W tej samej rozmowie przyznał też wprost, że brak Pawła Królikowskiego jest nadal odczuwalny. - Strasznie go brakuje... - powiedział Jacek Kawalec w rozmowie z Plejadą, odnosząc się do aktora i jego miejsca w zespole.
"Ranczo" bez Kusego
Jacek Kawalec nie ukrywał, że trudno mu wyobrazić sobie kolejne odsłony "Rancza" bez postaci Kusego. Z jego słów wynikało, że obecność Pawła Królikowskiego była dla serialu czymś więcej niż tylko rolą jednego z aktorów.
Aktor mówił też o samym fenomenie serialu. Oceniał, że "Ranczo" zyskało widzów, bo pokazywało bohaterów z sympatią, nawet gdy nie byli jednoznacznie pozytywni. Według niego właśnie dlatego produkcja potrafiła łączyć odbiorców mimo politycznych i społecznych podziałów.
Myślę, że to przede wszystkim jemu zawdzięczamy sukces tego serialu, bo on to napisał z miłością do człowieka. Tam każda postać, nawet ta negatywna, z założenia dała się lubić. "Ranczo" jest fenomenem właśnie dlatego, że robi coś, czego nam w tej chwili najbardziej w społeczeństwie brakuje — łączy ludzi. Jesteśmy tak podzieleni i tak spolaryzowani, a ten serial buduje więzi, i to takie zupełnie w poprzek tego, co się dzieje, niezależnie od tego, czy ktoś jest z prawej, czy z lewej — każdy ma coś dla siebie w tej opowieści - powiedział Plejadzie Jacek Kawalec.
Dodał, że bardzo chętnie wróci do "Rancza". "Na razie nie miałem czasu się nad tym tak solidnie pochylić, ale dostałem scenariusze kolejnych odcinków, w których mam zagrać. Nie wiem, czy to będzie jakaś wiodąca rola, ale moja postać w tym serialu nie była nigdy jakąś taką pierwszoplanową. Bardzo lubiłem to grać, także się pojawię. Miło się będzie po latach spotkać z kolegami ponownie".