Najważniejsze informacje
- Tanisha Warner pozwała Pamelę Warner, matkę zmarłego aktora Malcolma-Jamala Warnera.
- Wdowa domaga się 1,2 mln dol. i zabezpieczenia majątku w rodzinnym funduszu.
- Pozew obejmuje też zarzut sprzedaży domu w Kalifornii bez zgody rodziny.
Pozew trafił 20 lipca do sądu w hrabstwie DeKalb w stanie Georgia w USA. Tanisha Warner wystąpiła przeciwko Pameli Warner, matce aktora znanego z serialu "Bill Cosby Show". Sprawa ruszyła niemal dokładnie rok po śmierci Malcolma-Jamala Warnera, który zginął 20 lipca 2025 r. podczas rodzinnych wakacji w Kostaryce.
Wdowa twierdzi, że jej mąż nie wypełnił kilku zapisów intercyzy zawartej przed ślubem w 2017 r. Najważniejszy dotyczy polisy na życie wartej 1 mln dol., w której miała być jedyną beneficjentką. W pozwie pojawia się też Warner Family Trust z 1996 r., bo żona i córka nie zostały w nim pierwotnie uwzględnione.
Co wdowa zarzuca w sprawie spadku?
Tenisha Warner przekazała po złożeniu pozwu, że przez ostatni rok próbowała uporządkować sprawy spadkowe poza sądem. - Malcolm miał pełny zamiar zabezpieczyć finansowo mnie i naszą dziewięcioletnią córkę - napisała w oświadczeniu. Dodała też, że aktor był bliski zamknięcia nowego planu spadkowego, który miał zastąpić dokument sporządzony jeszcze w 1996 r.
Lista roszczeń jest dłuższa. Według dokumentów Malcolm-Jamal Warner nie miał też wypłacać żonie miesięcznego wynagrodzenia za funkcję szefowej personelu, nie finansował jej konta Roth IRA i nie przekazywał 16 tys. dol. z okazji każdej rocznicy ślubu. W oświadczeniu dla E! News wdowa podkreśliła, że po śmierci męża sama utrzymuje córkę i musiała podjąć kroki prawne.
Spór o dom w Kalifornii i fundusz rodzinny
Osobny zarzut dotyczy domu rodzinnego w Studio City w Kalifornii, w USA. Z pozwu wynika, że Pamela Warner jako powierniczka funduszu sprzedała nieruchomość mimo sprzeciwu synowej. Tenisha twierdzi, że teściowa przyjęła pierwszą ofertę i nie poinformowała o tym rodziny, choć ona sama chciała zachować dom dla siebie i córki.
Wdowa domaga się teraz wypłaty środków, które - jej zdaniem - wynikają z intercyzy, a także zwrotu kosztów procesu i zakazu dysponowania majątkiem funduszu do końca sprawy. Wieczorem 20 lipca własne oświadczenie opublikowała też Pamela Warner. - Odkryłam, jak okrutny, zły i chciwy potrafi być człowiek - napisała, nie wymieniając synowej z nazwiska.