Wiśniewski szczerze o wazektomii. Lekarz "próbował go zniechęcić"
Michał Wiśniewski, ojciec sześciorga dzieci, opowiedział o swojej decyzji związanej z wazektomią. Lider Ich Troje w "Dzień dobry TVN" podkreślił, że zabieg był odpowiedzią na potrzebę odpowiedzialnego podejścia do rodzicielstwa.
Michał Wiśniewski pojawił się w "Dzień dobry TVN" w towarzystwie Marcina Radko — lekarza, który wykonał zabieg. Piosenkarz zdecydował się na wazektomię po konsultacji z piątą żoną, Polą Wiśniewską.
Stwierdziliśmy, że etap produkcji musi zostać zakończony, więc jakie są alternatywy? Ona bardzo źle reaguje na terapię hormonalną — tabletki nie wchodzą w rachubę. Prezerwatywa. No, na tak zwany "one night stand" być może to jest jakieś rozwiązanie, na sytuacje z przypadku, ale jesteśmy małżeństwem. Szukamy jakiegoś rozwiązania na stałe — mówił.
Aleksandra Kwaśniewska wspomina swój dział w TzG i spotkanie z Kubą Badachem.
Lider Ich Troje za radą żony udał się do lekarza, który - jak wspomina - początkowo "próbował go trochę zniechęcić". Wytłumaczył mu, że istnieje minimalne ryzyko, jednak zabieg w większości przypadków jest bezbolesny. Artysta miał też obawy innego typu.
Wiadomo, jak każdy facet: "Czy nie stracę na męskości?". [...] Na wszystkie pytania mi odpowiedział — wyjawił w "Dzień dobry TVN".
Głos zabrał Marcin Radko, który poinformował, że wazektomia nie jest refundowana przez NFZ i trzeba opłacić ją prywatnie. Potwierdził, że jedynie 1-2 proc. pacjentów skarży się na niewielkie dolegliwości bólowe po zabiegu.
Wiśniewski nie chce mieć więcej dzieci
53-letni Michał Wiśniewski nie ukrywał, że postanowił poddać się wazektomii, ponieważ nie chce mieć większego potomstwa. Jest świadomy, że jako ojciec sześciorga dzieci "podniósł średnią krajową", jednak uznał, że tyle wystarczy.
Chodziło o to, że przychodzi taki etap, że mówisz: "Okej, zrobiłem swoje, więcej nie jestem w stanie udźwignąć", bo przecież dziecko to nie tylko pociecha fajna na zdjęciu, tylko to dziecko trzeba wychować. [...] Czwórka, w zasadzie trójka moich, czwarta jest na wylocie, bo za chwilę kończy osiemnastkę, wyfruwają z gniazda. [...] Pozostaje dwójka, którą trzeba wychować. Pomyślałem sobie, dobrze, to jest jeszcze ten moment, który jestem w stanie zaryzykować, że doprowadzę do tego, że też je wypuszczę z tej klatki bezpieczeństwa na samym końcu. I wystarczy — podsumował.