Wnuczka Trumpa o wymarzonej pracy. Internauci nie mieli dla niej litości
Kai Trump, wnuczka Donalda Trumpa, wzbudziła kontrowersje po ujawnieniu swoich marzeń zawodowych. Jej odpowiedź na Instagramie spotkała się z mieszanymi reakcjami obserwatorów.
Kai Trump, najstarsza wnuczka prezydenta USA, ma imponującą liczbę 1,4 miliona subskrybentów na platformie YouTube oraz 2,7 mln obserwatorów na Instagramie. Niedawno zdecydowała się na interakcję z fanami, odpowiadając na pytania dotyczące przyszłości zawodowej.
W sesji "Zapytaj mnie o wszystko" na Instagramie Kai wyznała, że jej wymarzoną pracą jest to, co robi obecnie: granie w golfa, działania w mediach społecznościowych oraz budowanie własnego biznesu.
- Moja wymarzona praca to dosłownie to, co robię teraz - wyznała.
Mówią o Ameryce Trumpa. "To już przesada, nawet jak na nas"
Wypowiedź Kai wywołała fale krytyki. Internauci określili jej słowa jako "oderwane od rzeczywistości". Niektórzy twierdzą, że jej marzenia nie przypominają pracy w tradycyjnym znaczeniu.
"W zasadzie bezrobocie, cudowne marzenie", "Nie wspomniałaś o żadnej pracy" - czytamy w komentarzach.
Nie zabrakło również głosów wsparcia. "Dobre posunięcie, Kai. Zarządzanie własnym biznesem to więcej niż praca" - zauważył jeden z jej fanów. Inny użytkownik wyraził zdziwienie, że tak wiele osób krytykuje ją z powodów politycznych.
Kai Trump o polityce
Kai otwarcie mówi, że stara się unikać polityki. W podkaście z Loganem Paulem podkreśliła, że preferuje dystans wobec politycznej dziedziny. "Nie chcę mieć z tym nic wspólnego" - stwierdziła.
Choć dystansuje się od polityki, Kai zaznacza, że wspiera swoją rodzinę w działaniach politycznych, jednocześnie pozostając otwartą na różne punkty widzenia.