Wpadka dźwiękowców w "PnŚ'. Joanna Horodyńska była w studiu z mamą
Obecność Joanny Horodyńskiej w studiu "Pytania na śniadanie" nie uszła uwadze widzów, ale nie tylko ich. Dźwiękowcy nie mogli poradzić sobie ze stylizacją celebrytki i nie ustrzegli się przed wpadką na żywo. Ekspertka od mody pojawiła się w programie z mamą. Jak razem wyglądały?
Dowcipna Beata Tadla zaczęła rozmowę z Joanną Horodyńską i jej mamą od stwierdzenia, że jedni "wynoszą z domu telewizor", a inni "zamiłowanie do mody". Z pomocą gości starała się dowieść, że to możliwe.
Asia była zawsze takim dzieckiem, które było inaczej ubrane niż rówieśnicy. [...] Wtedy nie używałam pojęcia moda. Po prostu chodziło o to, żeby była ładnie ubrana, żeby się w tym dobrze czuła, żeby było kolorowo. No i żeby było inaczej — opowiadała Ewa Okoń-Horodyńska w "Pytaniu na śniadanie".
Mamę byłej gospodyni "Shopping Queen" prowadząca przedstawiła jako profesorkę od ekonomii innowacji. Zadała szyku w niebieskiej kreacji. Joanna Horodyńska wybrała fioletową bluzkę i czarne błyszczące spodnie, ale to nie te elementy garderoby sprawiły psikusa dźwiękowcom. Chodziło o migoczące w kamerze kolczyki.
Twoje zamiłowanie do mody, w tym do biżuterii powoduje, że technologia nie radzi sobie — tłumaczyła Beata Tadla.
Prezenterka w pewnym momencie wyciągnęła zza kanapy mikrofon, wstała i wręczyła go zdziwionej stylistce. Dzięki temu widzom jej głosu nie zakłócał dźwięk brzęczących kolczyków.
Mama szyła ubrania dla Horodyńskiej. "Namawiała, żeby było dziwnie"
Mama Joanny Horodyńskiej opowiedziała o tym, jak radziła sobie z wynajdywaniem atrakcyjnych materiałów w czasach PRL. Ewa Okoń-Horodyńska z racji zawodu naukowca miała okazję dużo podróżować po Polsce i odwiedzać różne ciekawe sklepy.
Tam kupowała tkaniny, które potem samodzielnie szyła w domu. To było dla niej odskocznią od pracy i okazją do wyciszenia. Z kolei efektem były barwne i fantazyjne stylizacje, w które ubierała córkę.
Kiedyś mama mi szyła ubrania, przywoziła, wymyślała jakieś buty. Może do końca mi nie pasowały, ale próbowałam się przekonać. Mama mnie wręcz namawiała do tego, żeby było dziwnie — wspominała sama zainteresowana.
To z pewnością miało wpływ na przyszłość Joanny Horodyńskiej. Przez jakiś czas pracowała jako modelka, a obecnie zajmuje się komponowaniem stylizacji i ocenianiem tego, co założyli na siebie celebryci.