Zabójstwo Anny Wujek. Artystyczny skandal w PRL-u
Od tragicznej śmierci pielęgniarki Anny Wujek minęło już blisko 55 lat, a sprawa jej zabójców nie została wyjaśniona do końca. W książce Andrzej Rukuszewicz, ps. Andreas, odkrywa tajemnice jednego z najgłośniejszych zabójstw w PRL-u, za które sam był niesłusznie skazany, a kluczową rolę odegrali w nim znani aktorzy i oficerowie SB.
Zakulisowy świat PRL-u
Książka "Zdrada, Idiota i Mafia" Andrzeja Rukuszewicza z 2021 roku ukazuje trudną rzeczywistość PRL-u, gdzie manipulacja i intrygi były na porządku dziennym. Autor opisuje, jak oficerowie SB, aby zdobyć prestiżowe nagrody i wyróżnienia, wikłali artystów w przestępstwa, które mieli rzekomo popełnić.
Publikacja napisana jest bez cenzury i przedstawiana jako 100 procent faktów. Autor nie podaje w niej nazwisk aktorów, ale jedynie inicjały. Nie trudno się jednak domyśleć o kogo chodzi.
Sprawa Anny Wujek
Zabójstwo Anny Wujek to jedna z najbardziej kontrowersyjnych spraw kryminalnych tamtych czasów. Media podawały różne daty morderstwa (wrzesień 1971 lub 27 styczeń 1972 roku), a śledztwo było pełne niedopowiedzeń i manipulacji dowodami. Rukuszewicz wyjaśnia, jak doszło do sfabrykowania całego procesu.
Wbrew wielu doniesieniom medialnym nie była ona gosposią Miry Grelichowskiej-Wajdy, aktorki, wdowy po przedwojennym słynnym aktorze Kazimierzu Wajdzie, znanym z duetu Szczepcio i Tońko. Ofiara była 66-letnią byłą pielęgniarką, spokrewnioną z jednym ze sprawców, którzy mieli napaść na Wujek w celach rabunkowych. Kobieta miała umrzeć przypadkowo.
Skolim rozczarowany serialem "Heweliusz". Mówi nam, dlaczego
Aktorzy uwikłani w zbrodnię
Jerzy Nasierowski, znany aktor, oraz jego towarzysz życiowy, inny popularny wówczas aktor, Mieczysław Gajda, zostali wciągnięci w sieć intryg, które miały na celu oczernienie środowiska artystycznego. Autor opisuje, jak osobista zazdrość i manipulacje złożyły się na tragiczne konsekwencje dla zaangażowanych osób.
Prasa doniosła nawet o ujęciu Pawła I. oraz jego trzech młodocianych wspólników, którzy przyznali się do zabójstwa Anny Wujek. Prawdopodobnie I. popełnił samobójstwo w celi. Na cmentarzu w Gostyninie można odnaleźć grób mężczyzny o podobnie brzmiącym nazwisku, który zmarł w 1972 roku w wieku 23 lat.
Ostatecznie milicja zatrzymuje jednak innych trzech podejrzanych. Proces Jerzego Nasierowskiego, Andrzeja Rukuszewicza i Romana Banasia skończył się skazaniem na 25 lat pozbawienia wolności.
Książka jest o łańcuchu zwariowanej miłości, zazdrości, wzajemnych powiązaniach, o zbrodni, o intrygach gdzie przyjaciel znany polski aktor Mieczysław G. w stanie patologicznej zazdrości podrzuca do łazienki swojego przyjaciela Jerzego N. również aktora zegarek który ukradł swojej przyjaciółce i wskazuje policji jako dowód w sprawie włamania do ich wspólnej przyjaciółki aktorki aby… uwaga, utrącić — jak sobie zaplanował w swej irracjonalnej imaginacji — swojego rywala, 19-letniego młodzieńca, który wcale jego rywalem nie był… W efekcie następują aresztowania, pewien korespondent z NY umiera na zawał serca, sam MG wikła siebie i wiele osób w aferę kryminalną. 19-letni chłopak zakochany w swojej dziewczynie, Marcie postanawia popełnić samobójstwo, jednak mimo wielu prób samobójstwa nie popełnia, tymczasem śledczy SB wykorzystują psychiczna nieobecność młodego człowieka do układanki, która rozsypuje się dopiero po 10 latach kiedy tenże młody człowiek otrzeźwiał, zaczął szukać dowodów na swoją niewinność i znalazł protokół śmierci zamordowanej Anny W. z którego wynikało, iż denatka poniosła śmierć na 9 godzin przed napadem w którym rzekomo miał uczestniczyć. Udowodnił sfałszowanie śledztwa… - czytamy we wstępie książki "Zdrada, Idiota i Mafa". Zabójstwo Anny Wujek - czytamy w książce, której fragmenty opublikował kilka lat temu se.pl.
Aktor znany z "Zamachu" w reżyserii Jerzego Passendorfera, nie ukrywał się ze swoim homoseksualizmem. W czasie przesłuchania, które prowadził naczelnik wydziału kryminalnego KDMO Warszawa Wola, płk MO Jan Płócienniczak, późniejszy prowadzący programu "Magazyn kryminalny 997", mówił o udziale w zbrodni Andrzeja Rukuszewicza. Spore znaczenie miały także zeznania Mieczysława Gajdy, który z Nasierowskim był w związku przez 14 lat do 1973 roku. Porzucił dla niego ciężarną żonę, aktorkę Alicję Pawlicką, późniejszą żoną legendarnego spikera TVP Jana Suzina.
Gajda, który zasłynął rolami dubbingowymi, m.in. Ważniak w "Smerfach", przyznał się, że okradał razem z Nasierowskim znajomych. W czasie rozprawy wyszło także na jaw, że aktor pomagał kochankowi w kradzieży pieniędzy z kasy Teatru Polskiego. Został za to skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu i grzywnę w wysokości trzydziestu tysięcy złotych. Sąd uznał, że Mieczysław Gajda był ofiarę toksycznego partnera.
Dziś wiem, że kupowałem sobie jego miłość - miał mówić podczas procesu.
Mieczysław Gajda zmarł w 2017 roku w wieku 85 lat i został pochowany na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Tu także pochowana jest Anna Wujek. Z informacji zawartych w serwisie Grobonet wynika, że jej pogrzeb odbył się 4 lutego. Na grobie jako datę śmierci podano 26 stycznia 1971 roku.
Jerzy Nasierowski, który obecnie ma 92 lata, nie odsiedział pełnej kary. Dzięki osobistemu wstawiennictwu pisarza Romana Bratnego wyszedł na wolność w 1982 roku.
Znajomość Nasierowskiego z Rukuszewiczem
Przez Nasierowskiego ucierpiała jedna z pierwszych miłości Andreasa. Aktor mimo odmiennej orientacji seksualnej, miał doprowadzić dziewczynę przyjaciela do zdrady.
Kuba nie wyglądał na geja i nie wiedziałem, że po prostu Kubie się spodobałem i chce mnie pozyskać poprzez wspólne interesy handlowe. Gdyby nie intrygi Mieczysława zapewne w ogóle bym nie wiedział, że może ich łączyć coś więcej niż przyjaźń. Natomiast ewidentnie przeszkadzała Kubie Marta, przeszkadzał mu fakt, że ją kocham i czynił wszystko abym z nią zerwał, aby nas rozłączyć. Najlepiej jakbym był sam. W końcu któregoś wieczoru przespali się. Uwiódł ją i pieprzyli się razem — oczywiście żeby mi zrobić na złość i pokazać jakie są dziewczyny. Przebywałem wówczas 12 dni w areszcie — na skutek donosu Miecia, przyjaciela Kuby, który oszalały z zazdrości o Kubę wskazał mnie policji jako sprawcę włamania do kuzynki Kuby, która akurat wróciła z Włoch skąd przywiozła trochę biżuterii i została okradziona. W następstwie donosu Miecia i wskazania mnie jako domniemanego sprawcę włamania, aresztowano mnie. Kiedy z kolei Marta zadzwoniła do Kuby pytając o mój los, ten powiedział, że rozmowa nie na telefon i żeby przyszła do niego, do mieszkania. No i Marta przyszła. Pili alkohol, później kąpali się razem w wannie… Opowiadał mi szczegóły ich wieczoru jak to ona sama prawie go zgwałciła, a on, co miał robić? Wsadziła sobie do ust jego penisa, wcale przecież tego nie chciał… — Pieprzyliście się razem? — zapytałem. — To ona… ja wcale tego nie chciałem. Opowiadał jak to ona prawie na siłę do łóżka go wciągnęła, zachwycała się jego penisem i w ogóle… Prosiła aby utrzymać to przede mną w tajemnicy ale on jest przecież moim przyjacielem więc nie mógłby tego przemilczeć… — Widzisz jakie są dziewczyny? — zakończył - czytamy we fragmencie książki "Zdrada, Idiota i Mafa".
Andrzej Rukuszewicz z więzienia wyszedł po 9 latach odsiadki, tuż przed stanem wojennym w wyniku uniewinnienia. Wyjechał potem do Niemiec, gdzie prowadził różne interesy, jeżdżąc m.in. Belgii i Holandii. Był żonaty i doczekał się trójki dzieci. Dziś mieszka w Warszawie, gdzie prowadzi mały biznes związany z okularami.