WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

Zasłynęła incydentem w jacuzzi. Teraz powiedziała, co myśli o Halloween

Agnieszka Frykowska zyskała sporą popularność za sprawą słynnego incydentu w jacuzzi podczas udziału w "Big Brotherze". Po latach celebrytka się nawróciła i przyjęła nowe imię - Maja. Ostatnio gwiazda została zapytana, co sądzi o Halloween. W reakcji pokusiła się o mocne stanowisko.

Maja Frykowska przed nawróceniem (2011 rok)Maja Frykowska przed nawróceniem (2011 rok)
Źródło zdjęć: © AKPA
Mateusz Domański

Agnieszka Frykowska w show-biznesie zaistniała jako uczestniczka reality show "Big Brother". Niemałe poruszenie wywołała za sprawą tego, że wskoczyła do jacuzzi z Łukaszem "Kenem" Wiewiórskim.

Po programie rzuciła się w wir imprez. Później - zupełnie nieoczekiwanie - przeszła nawrócenie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sylwia Bomba o zakończeniu przyjaźni z Lili Antoniak. "Napisały do mnie trzy różne osoby, byłe koleżanki Lili..."

Wnuczka Wojciecha Frykowskiego ogłosiła, że postanowiła wstąpić do protestanckiego Chrześcijańskiego Kościoła Reformacyjnego.

Przyjęcie chrztu w dorosłym życiu to wyjątkowy i głęboko osobisty moment. Ja również podjęłam tę ważną decyzję, co stało się punktem zwrotnym w moim życiu. Ta duchowa podróż nie tylko wzmocniła moje wartości, ale też otworzyła nowy rozdział pełen refleksji i osobistego wzrostu - pisała w sieci.

Maja Frykowska ostro o Halloween

Ostatnio reporterka shownews.pl miała okazję porozmawiać z Mają Frykowską na jednej z imprez. Celebrytka została zapytana o Halloween. Do tematu odniosła się bardzo mocno.

Ja nie czczę kultu śmierci, celebruję życie. Mówię kategoryczne nie. To jest fanaberia stworzona przez ludzi. Dla mnie to nie jest zabawa, nie wchodzę w ciemną stronę mocy. Kiedy nie byłam osobą nawróconą to również bawiłam się w takie rzeczy i zawsze zastanawiałam się, dlaczego tak się źle czuję następnego dnia - powiedziała.
Abstrahując od tego, że miałam kaca na przykład, bo ludzie [Halloween] celebrują, piją, bawią się, ale to też duchowo ściąga bardzo w dół. Bo co celebrujemy? Ludzi, których nie ma, śmierć, duchy i to przemijanie, którego się tak bardzo boimy? - zapytała wymownie.
Wybrane dla Ciebie