Zestresowany Szmajkowski o teledysku z chłopakiem. "Emilio wpadł do studia"
Po rocznej przerwie 23-letni Kuba Szmajkowski wraca na rynek muzyczny z utworem w języku polskim. Teledysk do "Ale u mnie też" nagrał z pomocą partnera. W Esce opowiedział, jak od kulis wyglądał wkład Emilio.
Kuba Szmajkowski po preselekcjach w 2025 roku (wygranych przez Justynę Steczkowską) zrobił sobie roczną przerwę od muzyki. W tym czasie w jego życiu prywatnym wiele się zmieniło. Związał się z Emilio, szwedzkim tancerzem i choreografem. Partner pomógł mu w nagraniu teledysku, choć doszło do tego zupełnym przypadkiem.
Nie sądziłem, że tak wyjdzie. Pamiętam, że Emilio był w ogóle w procesie tworzenia tego utworu. Jak nagrywaliśmy w październiku ten utwór, to on akurat był w Polsce. Wpadł do studia i poznał całą ekipę — w Esce zaczął piosenkarz.
Dodał, że początkowo chciał, by produkcją "Ale u mnie też" zajmowała się wyłącznie polska ekipa, jednak szybko przekonał się, że wkład ukochanego będzie spory i znaczący dla całości.
Jak Emilio mi pokazał swoje inspiracje i to, co ma w głowie, to stwierdziłem, że w ogóle nie ma opcji i musimy to robić razem, bo wiem, że to wyjdzie super — relacjonował.
"Stresuje się". Kuba Szmajkowski czuje się jak debiutant
Kuba Szmajkowski nie ukrywał, że roczna przerwa minęła szybko, a powrót na rynek budzi w nim obawy i nerwy. Czuje się, jakby znów po raz pierwszy wystawiał swoją twórczość na ocenę.
Stresuję się bardzo po tak długiej przerwie, by wrócić z nowościami muzycznymi. Jestem ciekaw odbioru i nie ukrywam, że czuję się, jakbym trochę debiutował. Nie wiem dlaczego. Już wszystko wiem, z czym to się je, ale rzeczywiście można łatwo wypaść z rytmu, gdy się zrobi taką dłuższą przerwę — przyznał w Esce.
Teledysk do "Ale u mnie też" w niecałą dobę zgromadził ponad 5 tys. odsłon. Słuchacze zwrócili uwagę na klimat i brzmienie. Pogratulowali 23-letniemu artyście odwagi, by pokazać się od nowej muzycznej strony (wcześniej większość piosenek nagrywał w języku angielskim).
"To będzie wakacyjny banger, mówię wam", "Świetnie, że wróciłeś, Kuba. I to w dobrym stylu", "Ten numer to sztos. Gratuluję", "Cieszę się, że po polsku" - komentowali.