Kevin McCallister to bohater filmu "Kevin sam w domu", jednej z najsłynniejszych świątecznych komedii na świecie oraz kontynuacji jego przygód w produkcji "Kevin sam w Nowym Jorku". W Polsce dla wielu widzów seans "Kevina" to stały element Bożego Narodzenia. Macaulay Culkin gdy go grał miał 10 i 12 lat.
Dziennikarz Matt Belloni twierdzi, że Disney bardzo chce nakręcić kolejną odsłonę serii. Według niego wytwórni szczególnie zależy na udziale Culkina, czyli filmowego Kevina, a studio ma zabiegać o aktora na różne sposoby.
Aktor nie jest całkowicie zamknięty na taki scenariusz. W ubiegłym roku publicznie deklarował, że jeśli pojawi się dobry pomysł na film, to mógłby wrócić jako McCallister. Co więcej, dzielił się nawet własną wizją kontynuacji po latach:
"Kevin jest wdowcem lub rozwodnikiem. Ma syna, z którym jednak nie jest w najlepszych relacjach. W końcu dochodzi do eksplozji. Syn zamyka przed Kevinem dom. Kiedy ten stara się dostać do środka, syn buduje pułapki. Tak zaczyna się wojna domowa, w której stawką jest miłość ojca do syna i syna do ojca".
Przypomnijmy, że niedawno zmarła filmowa mama Kevina, aktorka Catherine O’Hara. Nie żyją już także John Heard, grający ojca oraz Roberts Blossom (sąsiad McCallisterów) i Brenda Fricker (kobieta z gołębiami z Central Parku).