45 lat od premiery jednego z najsłynniejszych polskich filmów. "Masa pieniędzy" za dzień zdjęciowy
27 lipca 1981 r. odbyła się krajowa premiera filmu "Człowiek z żelaza" wyreżyserowanego przez Andrzeja Wajdę. Ten legendarny obraz, będący bezpośrednią kontynuacją "Człowieka z marmuru", na stałe zapisał się w historii polskiego i światowego kina. Dwa miesiące wcześniej na 34. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes reżyser odebrał za ten obraz Złotą Palmę - przypomina PAP.
30 sierpnia 1980 r. w 11. numerze Strajkowego Biuletynu Informacyjnego "Solidarność" ukazał się wywiad z Andrzejem Wajdą, który właśnie dotarł do strajkującej stoczni.
Byłbym szczęśliwy, gdyby udało mi się zrobić film, który byłby opowiadaniem o synu bohatera »Człowieka z marmuru« – mówił Wajda.
"Czuję, że jestem świadkiem jakiegoś fragmentu naszej historii, co nieczęsto się zdarza. Przeważnie historia przechodzi obok nas, a tutaj się ją czuje, tutaj widzi się jej obecność bezpośrednią" - stwierdził reżyser w przeddzień podpisania Porozumień Gdańskich.
Był dla nas wielkim wsparciem. Jeśli tak znany reżyser przyjechał do stoczni, to dla nas był nie tylko wielki zaszczyt, ale i wielka otucha – wspominał w rozmowie z PAP Jerzy Borowczak, jeden z organizatorów strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., były poseł PO. – Bo skoro tak wielkie osoby są z nami, to kto przeciwko nam? Tak wówczas myśleliśmy – kontynuował.
Reżyser "Człowieka z żelaza" w jednym z wywiadów podkreślił, że filmowcom udało się przekonać władzę, że warto odejść od zasady filmowania tylko wydarzeń inicjowanych przez partię, by uwiecznić wydarzenia, które mogą oznaczać coś dla władzy pozytywnego.
Co ciekawe, pierwszym miejscem, w którym pojawiła się kamera SFP, była Stocznia Gdańska w sierpniu 1980. Wajda zjawił się na miejscu, by sprawdzić, w jaki sposób traktowani są filmowcy.
Przy bramie spotkałem stoczniowca, który zamówił u mnie film »Człowiek z żelaza«. To jest jedyny film, który zrealizowałem na zamówienie jednego człowieka – podkreślił reżyser.
"Niech pan zrobi film o żelaznych ludziach"
Wspomnianym "zleceniodawcą", jak opisuje PAP, był Mirosław Waga, metaloplastyk, pracujący w Stoczni Gdańskiej im. Lenina.
Przy drugiej bramie w napierającym tłumie zobaczyłem Andrzeja Wajdę, którego porządkowi nie chcieli wpuścić, bo go nie rozpoznali – powiedział PAP Mirosław Waga.
– "Niech pan wejdzie panie Wajda", odezwałem się i wtedy oni go wpuścili a ja poprowadziłem go do sali BHP. I po drodze zapytałem, czy dlatego do zakończenia "Człowieka z marmuru" wcisnął niemal na siłę - "na chama" - emblemat naszej stoczni, bo przeczuwał, że stąd wyjdzie impuls, a on potwierdził. Powiedziałem wtedy, że może warto by w takim razie rzecz kontynuować – "są tu ludzie o żelaznych nerwach, w nocy miał być desant, a nikt nie wpadł w panikę i nie uciekł, dookoła tyle żelastwa… Niech pan zrobi film o żelaznych ludziach, ludziach z żelaza" – wspominał.
700 zł za dzień zdjęciowy
Wówczas Wajda złożył obietnicę. Na początku 1981 r. przystąpiono do zdjęć, które ukończono w kwietniu.
Za dzień zdjęciowy było chyba 700 zł. To była masa pieniędzy. Ja zarabiałem wtedy w stoczni jak uczeń montera kadłuba do dwóch tysięcy. Uznałem jednak, że nie wypada brać tej gaży. Zarobione na planie pieniądze wrzuciłem do skarbonki na rzecz budowy Pomnika Ofiar Grudnia '70" – wspominał Jerzy Borowczak, który był konsultantem przy produkcji filmu.
Pierwszy pokaz w warszawskiej Wytwórni Filmów Dokumentalnych odbył się 6 maja 1981 r. Kilka tygodni później, na 34. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes dzieło Wajdy zdobyło Złotą Palmę. Film otrzymał też Nagrodę Jury Ekumenicznego.
Ponadto "Człowiek z żelaza" znalazł się wśród 21 filmów wybranych przez Martina Scorsese do cyklu pokazów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zatytułowanego "Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema"("Martin Scorsese przedstawia arcydzieła polskiego kina").
Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II oraz stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jestem częścią redakcji o2.pl od 2023 r. Wcześniej pracowałam m.in. jako redaktorka, copywriterka i autorka tekstów na blogi. Interesuje mnie głównie tematyka społeczna oraz true crime. Prywatnie jestem wielbicielką podróży, muzyki, literatury faktu i zwierząt. Jeśli masz temat, który warto poruszyć, napisz: Aneta.Polak@grupawp.pl.