Trump przerwał milczenie. Tak określił Chucka Norrisa. Wymowne
Donald Trump zabrał głos po śmierci legendarnego aktora i mistrza sztuk walki Chucka Norrisa. Ikona kina akcji zmarła w wieku 86 lat, a informacja o jego odejściu szybko obiegła świat. Prezydent USA odniósł się do tej wiadomości podczas rozmowy z dziennikarzami w Białym Domu, nie kryjąc emocji.
Trump w charakterystyczny dla siebie sposób wspomniał o aktorze, podkreślając jego siłę i charyzmę. "Był świetnym facetem. Był naprawdę twardym twardzielem. Nie chcieliśmy z nim walczyć" – powiedział.
Jak podaje "Daily Mail", Trump dodał również, że Norris był dla niego ważnym sojusznikiem politycznym. "I był wielkim zwolennikiem. Wow, szkoda" – skomentował, reagując na informację o jego śmierci.
Wsparcie polityczne przez lata
Chuck Norris od lat otwarcie wspierał Donalda Trumpa. Udzielił mu poparcia już podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku, a następnie angażował się również w działania wspierające jego starania w kolejnych wyborach w 2020 i 2024 roku.
Nagłe odejście legendy
Jak przekazano, Chuck Norris zmarł 19 marca rano na Hawajach w wyniku nagłego zdarzenia medycznego. Informacja ta wstrząsnęła fanami na całym świecie, dla których przez dekady był symbolem siły i niezłomności.
Rodzina żegna "serce naszej rodziny"
W oficjalnym oświadczeniu bliscy aktora oddali mu hołd, podkreślając jego rolę nie tylko jako gwiazdy kina, ale przede wszystkim człowieka oddanego rodzinie. Określili go jako "oddanego męża, kochającego ojca i dziadka, niesamowitego brata i serce naszej rodziny".
Śmierć Chucka Norrisa kończy pewną epokę w świecie kina akcji, ale – jak podkreślają jego bliscy i współpracownicy – pamięć o nim pozostanie żywa jeszcze przez wiele lat.