15 lat od śmierci Violetty Villas. Tak wygląda grób polskiej diwy
Violetta Villas, a właściwie Czesława Maria Cieślak, była jedną z najbardziej niezwykłych i rozpoznawalnych artystek w historii polskiej muzyki. Odwiedziliśmy jej grób na Starych Powązkach. Fani wciąż pamiętają o legendarnej piosenkarce.
Grób Violetty Villas wyróżnia się eleganckim nagrobkiem w ciepłym, złocisto-piaskowym odcieniu. Jego nieregularne brzegi mają symbolizować skomplikowane życie piosenkarki, pełne zarówno sukcesów, jak i trudnych chwil. Fani przynoszą na jej grób kwiaty i znicze, pamiętając o niezwykłym talencie i osobowości artystki.
Największym skarbem Violetty Villas był jej niezwykły głos, którego skala była określana jako bliska czterem oktawom. Dzięki temu potrafiła wykonywać zarówno popularne piosenki, jak i wymagające utwory operowe. Jej talent był tak wyjątkowy, że nazywano ją "głosem ery atomowej".
Violetta Villas urodziła się 10 czerwca 1938 r. w Heusy w Belgii, a w 1946 r. wraz z rodziną przeprowadziła się do Polski. Od najmłodszych lat interesowała się muzyką i rozwijała swoje talenty. Uczyła się śpiewu, gry na fortepianie, skrzypcach i puzonie, a także uczęszczała na lekcje baletu. Artystka śpiewała w wielu językach, między innymi po polsku, angielsku, francusku, niemiecku i włosku. Jej kariera nie ograniczała się do Polski. Villas występowała na zagranicznych scenach, między innymi w Paryżu i Las Vegas.
Jej charakterystyczne blond loki, eleganckie suknie, mocny makijaż i ekstrawagancki styl sprawiły, że stała się prawdziwą diwą. Była nazywana "polską diwą", a jej osobowość i wizerunek przyciągały uwagę zarówno publiczności, jak i mediów. Do jej najbardziej znanych piosenek należą "Dla ciebie, miły", "Do ciebie, mamo", "Nie ma miłości bez zazdrości" oraz "Mechaniczna lalka". W 1996 r. nagrała również utwór "Kochaj mnie, a będę Twoją" z Kazikiem Staszewskim.
Jej życie osobiste było pełne problemów i skomplikowanych relacji, a z biegiem lat coraz bardziej oddalała się od wielkich scen. Ważną częścią jej życia była miłość do zwierząt. W późniejszych latach mieszkała w Lewinie Kłodzkim, gdzie opiekowała się wieloma psami i kotami. Prowadziła również schronisko dla bezdomnych zwierząt.
W doniesieniach pojawiały się różne liczby dotyczące jej kotów, nawet ponad sto, a na jej posesji miało przebywać łącznie około 300 psów i kotów. Villas zmarła 5 grudnia 2011 r. w wieku 73 lat w swoim domu w Lewinie Kłodzkim. Dokładna przyczyna jej śmierci nie została jednoznacznie ustalona. Brano pod uwagę powikłania związane ze złamaniem nogi, możliwy zator płucny oraz zapalenie płuc.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.