26-latka kupiła mieszkanie. Kornelia z "Hotelu Paradise" ujawniła kulisy
Kornelia Rajnerowicz z 7. edycji "Hotelu Paradise" pochwaliła się zakupem "pierwszej, ale nie ostatniej nieruchomości". 26-latka opowiedziała o procesie wyboru wymarzonego mieszkania. Obejrzała dziesięć lokali.
Kornelia Rajnerowicz wygrała 7. sezon "Hotelu Paradise". Tworzyła duet z Jackiem Kanią, ale nie udało im się stworzyć związku po programie. 26-latka z powodzeniem założyła kanał na YouTube, gdzie opowiada o sobie. W ubiegłym roku schudła 20 kg i zmniejszyła biust, zaś 2026 rok zaczęła od ogłoszenia kupna pierwszego wymarzonego mieszkania.
Od zawsze było to moim marzeniem, ale wydawało mi się bardzo odległe. 2 tygodnie temu skończyłam 26 lat i dziś odebrałam akt notarialny mojej pierwszej, ale nie ostatniej nieruchomości. Uważaj, o czym marzysz, bo się spełni — oznajmiła.
Zaapelowała do "wszystkich, którzy mają chwilę zwątpienia", by nie przestawali w siebie wierzyć i realizowali postawione cele. Podziękowała fanom, którzy obdarzyli ją wsparciem. Po mentorskim wstępie przeszła do szczegółów procedury zakupu nieruchomości.
Do transakcji doszło 4 grudnia 2025 roku. Zwyciężczyni "Hotelu Paradise" pojechała do Szczecina, by obejrzeć wybrane perełki z tamtejszego rynku mieszkalnego. W sumie obejrzała 10 mieszkań. Dwa spodobały jej się najbardziej.
Ostatecznie Kornelia Rajnerowicz zdecydowała się na jedno. Formalności u notariusza udało jej się załatwić e ekspresowym tempie. Zaskoczyła fanów, gdy poinformowała, że nie zamierza mieszkać w swoim pierwszym mieszkaniu. Będzie je wynajmować.
Kornelia z "Hotelu Paradise": "Z mojego życia zniknęło wiele osób"
Zakup nieruchomości był jednym z najważniejszych pozytywnych wydarzeń w życiu influencerki. Podsumowując ostatni rok, przyznała, że nie wszystko działo się po jej myśli, szczególnie jeśli chodzi o relacje międzyludzkie. Wokół niej zostali ci, których najbardziej ceni.
Wiele wydarzyło się w tym roku i każda z tych lekcji sprawiła, że jestem dziś w miejscu, w którym jestem. Bywały momenty trudne - z mojego życia zniknęło wiele osób, ale pojawiło się też wiele nowych, niezwykle inspirujących — wyznała Kornelia Rajnerowicz.