Aktorka "Barw szczęścia" broni golenia głów. Wspomina o zmarłej na raka mamie
Edyta Pazura, Julia "Maffasion" Kuczyńska, Katarzyna Nosowska, Maciej Kurzajewski, Nikodem Rozbicki czy też Bartosz Żukowski. To znane osoby, które zdecydowały się ogolić głowę, wspierając akcję Łatwoganga, który zbierał pieniądze podczas streamu na fundację Cancer Fighters. Wielu internautów uważa, że to lans, a nie czysty gest wsparcia. Gwiazd broni jednak aktorka Sandra Staniszewska-Herbich, opisując osobistą historię.
Źródło zdjęć: © AKPA
Aktorka znana z serialu "Barwy szczęścia", popierając osoby, które ogoliły głowy w geście wsparcia osób chorych na raka, odważyła się napisać o swojej zmarłej na nowotwór mamie, która także musiała poddać się obcięciu włosów.
Choć jej już ze mną nie ma …Wyrażam ogromny podziw, szacunek i wdzięczność dla wszystkich, którzy golą głowy w akcji Cancer Fighters. Utrata włosów związana z chorobą nowotworową była dla mojej mamy prawdziwym koszmarem. A my cierpieliśmy razem z nią. To nie są "tylko włosy" — to poczucie kobiecości, godności, siły i normalności - zaczęła swój wpis Sandra Staniszewska-Herbich na Instagramie.
Jak sama przyznała, nie była w stanie ogolić swojej mamy.
Nigdy nie byłam w stanie ogolić jej głowy. Wiedziałam, jak bardzo to boli — fizycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie. Wiem, jakie to było trudne. Dlatego wierzcie mi — ta akcja ma ogromną moc. To nie jest tylko gest. To wsparcie, solidarność i powiedzenie drugiemu człowiekowi: "Nie jesteś w tym sama. Jesteśmy z Tobą." Gdybyśmy wszyscy potrafili tak pomagać potrzebującym — z empatią, odwagą i sercem — świat byłby naprawdę piękniejszym miejscem. Szacunek dla każdego, kto bierze w tym udział. Jesteście wielcy - zakończyła aktorka, pokazując zdjęcia z mamą w czasie jej choroby.