Awantura z udziałem Marty Manowskiej. Została nagrana w Szczawnicy

Podczas nagrań do "Sanatorium miłości" w Szczawnicy doszło do spięcia z udziałem Marty Manowskiej i ekipą programu. Damian Gabryś, mężczyzna znany z nagrywania filmów w internecie, zarejestrował i opublikował całe zajście w mediach społecznościowych. Domagał się usunięcia materiału oraz pokazania dokumentów.

Marta ManowskaMarta Manowska
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Do incydentu doszło podczas realizacji kolejnej edycji programu "Sanatorium miłości" w Szczawnicy.
  • Na opublikowanym nagraniu mężczyzna oskarża ekipę o filmowanie jego domu i żąda usunięcia ujęć.
  • Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wcześniej informował o trzech wyrokach karnych wobec Damiana Gabrysia.

Sytuacja rozegrała się pod jedną z kamienic w centrum Szczawnicy. Marta Manowska pracowała tam z ekipą nad materiałami do nowej edycji programu, gdy podszedł do nich Damian Gabryś. Przebieg zajścia został nagrany i później opublikowany w mediach społecznościowych.

Na filmie widać, że mężczyzna zarzuca ekipie telewizyjnej filmowanie jego domu. Manowska odpowiada, że on także rejestruje ją i jej współpracowników bez ich zgody. Z relacji wynika, że spór od początku dotyczył miejsca nagrania i tego, co znalazło się w kadrze.

Marta Manowska zaatakowana słownie w trakcie zdjęć do "Sanatorium miłości"

Mężczyzna zażądał od ekipy usunięcia materiału i okazania dokumentów. - Pokażcie mi to, proszę, bo chcę mieć pewność, że materiał został usunięty. Chciałbym też, żebyście stąd odeszli, ponieważ mam obawy - nie mam pewności, kim jesteście i czy nie działacie jako hejterzy. Może pokażecie jakiś dokument? To naprawdę takie trudne? Nie macie przy sobie żadnego identyfikatora w pracy? - słychać na nagraniu.

Z opisu zdarzenia wynika, że Marta Manowska starała się zachować spokój i zrozumieć powód reakcji mężczyzny. Nie ma jednak informacji, jak dokładnie zakończył się konflikt. Pod koniec filmu słychać, że jeden z członków ekipy dzwoni i podaje dokładny adres miejsca zdarzenia.

Damian Gabryś i wcześniejsze kontrowersje

Internetowa aktywność Damiana Gabrysia od dawna budzi emocje. W sieci bywa opisywany jako kontrowersyjny aktywista i patostreamer, a jego nagrania miały już prowadzić do konfliktów z innymi osobami i instytucjami. Wcześniej pojawiały się też petycje wzywające do zamknięcia jego kanałów.

Jak informował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, mężczyzna został skazany trzema wyrokami karnymi. Według tej organizacji sprawy dotyczyły m.in. nagrywania funkcjonariuszy bez ich zgody i ich znieważania podczas transmisji na żywo. Pokrzywdzeni mundurowi doprowadzili do aktu oskarżenia i wyroku skazującego w pierwszej instancji.

Wybrane dla Ciebie