Najważniejsze informacje
- Glen Keane utknął w okolicach szczytu Mummy Mountain podczas wycieczki z wnukami.
- Na miejsce wysłano śmigłowiec, który przetransportował go w bezpieczne miejsce.
- Keane po akcji odmówił przewiezienia do szpitala, a jego córka i wnuki zeszli ze szlaku bezpiecznie.
Akcja ratunkowa rozpoczęła się w środę 29 lipca na Mummy Mountain w stanie Arizona. Jak informuje NYPost, 72-letni Glen Keane, laureat Oscara i legendarny animator Disneya, wybrał się na górską wędrówkę z rodziną.
W pewnym momencie uznał jednak, że dalsza droga jest dla niego zbyt trudna. Problemem był nie tylko wymagający, wąski odcinek szlaku, ale także ekstremalny upał.Gdy temperatura sięgała około 43 stopni Celsjusza Glen Keane zdecydował się wezwać pomoc.
Wiedziałem, że naprawdę potrzebuję pomocy - powiedział w rozmowie z amerykańską stacją 12News, wspominając moment, w którym zadzwonił po ratowników.
WIDEOArcheologiczna "żyła złota" w Warszawie. Po 82 latach odkryto coś wyjątkowego
Na miejsce przyleciał śmigłowiec ratunkowy. Ratownicy zabrali Glena Keane'a z góry i bezpiecznie przetransportowali go w miejsce, gdzie mógł już opuścić pokład. Straż pożarna przekazała, że akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem, a załoga śmigłowca bezpiecznie wróciła.
Córka Glena Keane'a oraz jego wnuki nie wymagały pomocy. Jak przekazano, samodzielnie i bezpiecznie zeszły ze szlaku. Keane po zakończeniu akcji ratunkowej odmówił przewiezienia do szpitala.
Kim jest Glen Keane?
Glen Keane to jeden z najsłynniejszych animatorów w historii Disneya. Przez lata pracował przy takich hitach jak "Mała Syrenka", "Piękna i Bestia", "Aladyn" czy "Tarzan". Za swoje osiągnięcia otrzymał także prestiżowy tytuł Disney Legend.
W 2018 r. Glen Keane zdobył Oscara za krótkometrażową animację "Dear Basketball", którą stworzył razem z legendarnym koszykarzem Kobe Bryantem. Film powstał na podstawie pożegnalnego listu Bryanta, w którym opisał swoją wielką miłość do koszykówki i wyjaśnił, dlaczego kończy sportową karierę.