Bogumiła Wander zmarła w wyniku długiej i wyniszczającej choroby Alzheimera. W czasach PRL aż do lat 90. była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizji. Przez ponad trzy dekady pracowała w TVP, z którą zawodowo związany był również Krzysztof Baranowski.
Na początku obserwowałem ją z daleka. Miałem swój pokój redakcyjny w miejscu, obok którego wszyscy przechodzili, idąc do studia czy do stołówki. Codziennie ją widywałem. Pewnego dnia wyszedłem przed budynek TVP i zobaczyłem, że najpiękniejsza z prezenterek czeka na taksówkę. Miałem samochód, więc zaproponowałem, że ją podwiozę - wspominał w książce "Spowiedź kapitana".
Wtedy Bogumiła Wander dała koledze do zrozumienia, że pomiędzy nimi możliwa jest tylko przyjaźń. Prezenterka była żoną Krzysztofa Żołędziowskiego i miała z nim syna Marka. Wkrótce cała rodzina wyjechała do Brukseli, a żeglarz ruszył w rejs na Antarktydę.
Z każdego miejsca, które odwiedził, wysyłał dziennikarce kartki z pozdrowieniami. Gdy wróciła do Polski w 1982 r., jej małżeństwo przechodziło kryzys. Postanowiła spotkać się z Krzysztofem Baranowskim i podziękować mu za korespondencję. Wtedy zaiskrzyło.
Przez kilka miesięcy potajemnie się spotykali, aż romans wyszedł na jaw. Reakcja żony żeglarza była zdecydowana. Postanowiła wyrzucić go z domu. Miała mu za złe, że dopuścił się zdrady.
Zostałem wyrzucony z domu przez żonę i córkę. Jednak nawet wtedy, gdy wyprowadziłem się od nich, nie wierzyłem, że się rozwiedziemy - wspominał.
Para rozwiodła się dopiero po kilku latach. Przez ten czas Bogumiła Wander poznała innego mężczyznę, który został jej drugim mężem, jednak małżeństwo nie przetrwało próby czasu.
2. rocznica śmierci Bogumiły Wander. Oto jej grób
Wróciła do Krzysztofa Baranowskiego, który w 2005 r. został jej trzecim wybrankiem. Żeglarz i spikerka byli ze sobą aż do 2024 r. Gwiazda TVP została pochowana w grobie rodzinnym na starym cmentarzu na Służewie.