Andrzej Piaseczny szczerze nt. Kościoła i swojego taty
Andrzej Piaseczny w rozmowie z Anną Nowak-Ibisz w podcaście "Porozmawiajmy przy herbacie" wrócił wspomnieniami do relacji z ojcem. Artysta wyznał, że w młodości wiele zachowań taty go irytowało, jednak z biegiem lat dostrzegł, iż sam stał się jego "lustrzanym odbiciem".
Najważniejsze informacje
- W rozmowie z Anną Nowak-Ibisz Andrzej Piaseczny wrócił do wątków rodzinnych i relacji z ojcem.
- Artysta opisał moment, w którym po raz pierwszy uznał się za dorosłego.
- Wokalista przedstawił własne spojrzenie na wiarę i Kościół, akcentując, co jest najważniejsze dla wiernych.
Rozmowa Andrzeja Piasecznego z Anną Nowak-Ibisz to rzadkie otwarcie wokalisty na tematy prywatne. Artysta zwykle stroni od szczegółów o rodzinie, tym razem jednak wrócił do wspomnień o ojcu i własnym dojrzewaniu. Piosenkarz wskazał też, kiedy naprawdę uznał, że wszedł w dorosłość. To ważny wątek w jego historii, bo łączy życie prywatne z publicznym obrazem artysty.
Genialny trik. Już nigdy nie obierzesz inaczej mandarynki
Andrzej Piaseczny o rodzinie, dorosłości i wierze w Boga
Wokalista przyznał, że kwestie rodzinne długo trzymał w cieniu, ale w tej rozmowie zrobił wyjątek. Zarysował relację z ojcem i to, jak wpływała na jego wybory. Piaseczny wyodrębnił konkretny moment, w którym poczuł się dorosły; ten sygnał dojrzałości powiązał z doświadczeniami, które porządkowały jego życie. Podkreślił, że to raczej spokojny proces, a nie nagły zwrot.
Piaseczny powrócił też do tematu wiary. W przeszłości zaznaczał, że jest osobą wierzącą, teraz doprecyzował, co uważa za kluczowe. Z jego słów wybrzmiewa przekonanie, że sens religii nie sprowadza się do strachu czy surowych reguł, ale do tego, co daje ludziom siłę w codzienności. Akcent przesuwa z rytuału na osobiste przeżycie i odpowiedzialność, co wpisuje się w szerszą dyskusję o miejscu Kościoła w życiu wiernych.
Dla mnie to miłość. Miłość Boga to jest akceptacja, to jest ciepło, to nie jest ten Bóg, którego nas uczono na pierwszych lekcjach religii, że ześle na nas plagi i będziemy cierpieć. Bóg jest miłością - przekazał.
W centrum rozmowy znalazło się dorastanie rozumiane jako przejęcie sterów nad własnym życiem. Piaseczny mówił o porządkowaniu relacji i decyzji, by nazywać rzeczy po imieniu. Artysta łączy ten etap z lepszym rozumieniem roli rodziny. Ten wątek wybrzmiewa w jego słowach konsekwentnie i spójnie z wcześniejszymi deklaracjami o prywatności.