Aż złapała się za głowę, a Strasburger wtedy: "brawo". Gafa w "Familiadzie"
Owoc bez litery A w nazwie — przeczytał Karol Strasburger w nowym odcinku "Familiady". Poprawne wyrazy nie od razu były oczywiste. Jedna z uczestniczek najpierw odpowiedziała, a potem ze śmiechu zasłoniła twarz. "Brawo" - podsumował prowadzący.
W tym odcinku "Familiady" rywalizowały ze sobą dwie drużyny - "Aniołki Weroniki" i "Sąsiedzi". Reprezentantka tej drugiej w pierwszej rundzie chciała udzielić odpowiedzi szybciej niż przeciwniczka. Gdy Karol Strasburger zapytał o owoc bez litery A w nazwie, zareagowała błyskawicznie.
Jabłko — ogłosiła w teleturnieju.
Zawodniczka po kilku sekundach zorientowała się, że to błędna odpowiedź. Zakryła twarz, ale jednocześnie udowodniła, że potrafi śmiać się sama z siebie. Rozbawiła również gospodarza "Familiady".
Brawo, haha. No to popatrzmy, a nuż ktoś się pomylił, ale nie o taki owoc chodziło — skwitował.
Rywalka skorzystała z okazji do dłuższego namysłu. Mimo ogólnego rozbawienia w studiu, z powagą wskazała na kiwi. Ta odpowiedź była najwyżej punktowana. Koleżanki z grupy "Aniołki Weroniki" bez problemu odgadły pozostałe odpowiedzi ankietowanych.
Oprócz kiwi owocami bez litery A w nazwie zostały kolejno grejpfrut, melon, winogrono i pomelo. Prawidłowe wskazania nie były dla internautów tak ciekawe, jak gafa na początku rundy. W sieci przyznali, że może zdarzyć się każdemu, zwłaszcza w trakcie stresu, nadzoru kamer i presji czasowej.
"Oj tam, pomyliła się i od razu złapała za głowę. To się nazywa wzorowy facepalm", "Oglądałem. Było ciekawie", "Od razu pomyślałam o kiwi", "Mógł być też kokos albo arbuz, ale na kanapie przed telewizorem to łatwiej wymyślić" — pisali na Facebooku.
"Familiada". Nie znał poprawnej odpowiedzi. Tak sobie poradził
W "Familiadzie" błędne, a jednocześnie zabawne odpowiedzi przydarzają się uczestnikom regularnie. W odcinku sprzed kilku miesięcy Karol Strasburger poprosił o wymienienie przedmiotów z zębami.
Zakłopotany zawodnik wywołał wybuch śmiechu na widowni. Nic poprawnego nie przyszło mu do głowy, więc postanowił nawiązać do kultowego fragmentu teleturnieju sprzed lat.
Lama — odparł.