Basia z "Rolnika" już tak nie wygląda. Fani komentują: "Mateusz może żałować"
Basia po finale 12. sezonu "Rolnik szuka żony" na chwilę zniknęła z mediów. Teraz z przytupem wróciła. Na nowych zdjęciach widać spore zmiany. 32-latka z regionu Kurpiów przeszła metamorfozę. "Sztos" - komentują fani.
W finale "Rolnik szuka żony" Basia i Mateusz deklarowali chęć bycia razem. Marta Manowska trzymała za nich kciuki, ale to nie wystarczyło. Parze udało się zbudować jedynie przyjaźń i na tym poprzestali, dlatego zdecydowali się na rozstanie.
Wówczas rolniczka z Mazowsza na jakiś czas zniknęła z mediów społecznościowych. Matrymonialna porażka nie podcięła jej skrzydeł — wręcz przeciwnie. Postawiła na zmiany w wyglądzie, a efektami podzieliła się z fanami.
Na nowych zdjęciach twarz Basi z "Rolnik szuka żony" dzięki naturalnemu makijażowi jest rozjaśniona i optycznie odmłodzona. 32-latka zrezygnowała z noszenia okularów i zmieniła fryzurę, która nadała jej lekkości i świeżości. Ma lekko ciemniejsze włosy z delikatnym przedziałkiem.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Była podopieczna Marty Manowskiej na nowych fotosach jest uśmiechnięta. Można zatem sądzić, że jest zadowolona z efektów metamorfozy. Zdaniem fanów uwydatniła swoje atuty, co mogło dodać jej pewności siebie.
"Sztos, Basiu", "Pięknie", "Mateusz może żałować", "Super, odmłodniała", "Basia teraz przebiera w ofertach", "Piękna i pewna siebie, tak ma być" - komentowali internauci na grupie fanowskiej "Rolnik szuka żony" na Facebooku.
Basia z "Rolnik szuka żony" o pracy przy krowach i koniach
Odmieniona bohaterka programu nie może narzekać na brak obowiązków. Po zakończeniu telewizyjnej wróciła do codzienności i pomocy rodzicom w gospodarstwie. Hodują krowy i konie. Opieka nad zwierzętami wymaga od rolniczki sporego poświęcenia, ale nauczyła ją odpowiedzialności i organizacji.
Końmi trzeba zajmować się codziennie, 365 dni w roku. Wystarczy je tylko nakarmić. [...] Z krowami już tak prosto nie jest. Trzeba je doić dwa razy dziennie, codziennie. W świątek, piątek i niedzielę. W wigilię, w wesela krówki trzeba wydoić… To jest praca na około dwie godziny rano i dwie godziny po południu w sezonie letnim. W sezonie zimowym schodzi się dłużej, bo dochodzi większe karmienie i sprzątanie — opowiadała w TVP.