Bronisław Pawlik ukrywał swój alkoholizm. Choroba nie powstrzymała go od picia
Życie Bronisława Pawlika wydawało się być jednym z marzeń: sukces w aktorstwie, uznanie publiczności i kolegów oraz szczęśliwe chwile u boku oddanej żony, aktorki Anieli Świderskiej, z którą doczekał się córki. Niestety, blask ten przyćmiewał jeden poważny problem – uzależnienie od alkoholu. Aktor stosował nietypowe metody, by ukryć swój nałóg.
Bronisława Pawlika pamiętamy go z takich produkcji jak: "Stawka większa niż życie", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", "Alternatywy 4", "Zmiennicy" czy jako subiekta Ignacego Rzeckiego w "Lalce". Pomimo swojej ciepłej aparycji, zmagał się z ciemną stroną swojej natury.
Aktor, który urodził się 8 stycznia 1926 roku w Krakowie był uzależniony od alkoholu. Nałóg towarzyszył mu latami, negatywnie wpływając na zdrowie i życie. Choć znany z życzliwości, po spożyciu napojów wysokoprocentowych stawał się porywczy. Uzależnienie poważnie wpłynęło na jego zdrowie, prowadząc do rozległego wylewu w 1998 roku. Dzięki szybkiej reakcji lekarzy, Pawlik wrócił do pełni zdrowia oraz pracy. Jednak opowieści o jego alkoholizmie i tajemnicach z tym związanych są żywe w pamięci kolegów z branży.
Sydney Sweeney o "Pomocy domowej". Zwrot akcji jakich mało
Jedna z barwnych opowieści opisuje jego zwyczaj odwiedzania baru w drodze z prób, gdzie szybko wypijał wódkę, by jak najszybciej dojechać do domu przed działaniem alkoholu. Nawet diagnoza raka żołądka nie powstrzymała go od picia. Aniela Świderska, żona aktora, w końcu zdecydowała się zamieszkać w Domu Aktora Weterana w Skolimowie, by nie oglądać pijanego męża.
Mimo, że było to wyzwaniem, Bronisław Pawlik do końca próbował maskować swój nałóg. Jedną z metod była woda kolońska, którą obficie się oblewał, by ukryć zapach alkoholu.
Aktor zmarł 6 maja 2002 roku i został pochowany na Starych Powązkach w Warszawie. W 2021 roku do groby dochowano jego żonę, która odeszła w wieku 95 lat.