W czwartek 23 lipca pod domem youtuberki Andziaks na warszawskim Wilanowie aktywiści z ruchu klimatycznego "Jazda!" wylali sztuczne odchody. To samo zrobili pod sklepem celebrytki - całe witryny zostały zanieczyszczone.
Aktywiści motywowali atak konsumpcjonistycznym podejściem do życia Andziaks i jej męża Luki. Zarzucili im, że sprzedają świeczki po kilkaset złotych i obnoszą się z drogimi przedmiotami. Sytuacja wywołała kontrowersje, które nie uszły uwadze Sylwii Bomby.
Uznała zachowanie prowokatorów za "chore i obrzydliwe", jednocześnie dodając, że jej zdaniem to "propagowanie nienawiści". Stanęła w obronie poszkodowanej influencerki i wskazała na możliwe motywacje aktywistów.
Słuchajcie, komentarz do tej całej chorej sytuacji, która się dzieje od rana w mediach. Wydaje mi się, że niedługo w naszym pięknym państwie ci, którzy zdobyli doktoraty i magisteria, będą obrzucani błotem przez tych, którzy tego wykształcenia nie mają. Mam takie poczucie, że ludzie, którzy mają ogromne firmy i pracowali na nie całe życie, niedługo zostaną obrzuceni sztuczną kupą przez tych, którzy tych firm nie mają. Mało tego, mam takie poczucie, że w tym kraju niedługo mądrzy będą przepraszać głupich za to, że są mądrzy - komentowała na Instagramie.
Nie tylko Sylwia Bomba była oburzona działaniem wolontariuszy. Dyskusję wzbudziło również, że podczas relacjonowanego w sieci happeningu pod posesją Andziaks widoczne były dane umożliwiające identyfikację jej adresu zamieszkania.
Karolina Korwin Piotrowska przekonywała, że choć rozumie i podziela niechęć aktywistów do konsumpcjonizmu, to ich akcja była "bezsensowna" i obliczona na rozgłos medialny.
Jestem absolutnie przeciwna epidemii konsumpcjonizmu, którego te panie są twarzami, ale tego typu akcje są bezsensowne. Są robione pod zasięgi i rozgłos, nie ma w tym edukacji, uświadamiania, jedynie obecności medialnej. "Rage baity" trzeba umieć robić - mówiła w Plotku.
Aktywiści oblali sztucznymi odchodami sklep Małgorzaty Rozenek
Członkowie ruchu klimatycznego "Jazda!" za cel obrali sobie nie tylko dom i sklep Andziaks, ale również lokal, w którym ubrania sprzedaje Małgorzata Rozenek. Tłumaczyli, że atakują celebrytów w imieniu "zwykłych ludzi".
Dlatego my, jako "Jazda!", teraz atakujemy elity, celebrytów, najbogatszych, biznesmenów, którzy najwięcej emitują (…) a którzy praktycznie nie ponoszą kosztów, tylko koszty zrzuca się na zwykłych ludzi - mówili na nagraniu.