Pierwszą żonę Kydryński poznał jeszcze na studiach i szybko zdecydował się na ślub. Kobieta towarzyszyła mu przez lata, a nawet zmieniła kierunek studiów, by być bliżej jego wyborów. Po rozstaniu dziennikarz miał jednak całkowicie odciąć się od tej relacji i usunąć byłą partnerkę z własnego życia.
Co Lucjan Kydryński pisał o pierwszym małżeństwie?
W autobiograficznej książce "Przejazdem przez życie. Kroniki rodzinne" Kydryński opisywał, że w tamtym czasie nie był osobą, która potrafiła rozsądnie prowadzić swoje życie. Zaznaczał też, że jego przyszła żona początkowo studiowała dziennikarstwo, ale gdy on przeniósł się na historię sztuki, ona poszła za nim.
Nie należałem do osobników życiowo rozgarniętych i nie całkiem odpowiadałem za swoje czyny. Moja przyszła żona też studiowała dziennikarstwo, a gdy poszedłem na historię sztuki, podążyła za mną, i tak to jakoś wyszło. Ona zresztą tę historię ukończyła, dostała pracę u konserwatora zabytków i przy okazji zakonserwowała mnie na, trudno w to uwierzyć, szesnaście lat"- opisał pierwsze małżeństwo w autobiograficznej książce"Przejazdem przez życie. Kroniki rodzinne".
Z relacji wynikało, że z czasem jego życie zawodowe wiązało się z częstymi kontaktami z artystkami. W materiale źródłowym podkreślono, że Kydryński nie słynął z wierności, a lista jego relacji miała się z biegiem lat znacząco wydłużyć.
Spotkanie w pociągu. Tak poznał Halinę Kunicką
Przełomem okazała się znajomość z Haliną Kunicką, młodszą od niego o dziewięć lat. Poznali się w pociągu, a wspólna podróż szybko przerodziła się w długą rozmowę. Jak się okazało, jechali na to samo wydarzenie: ona miała wystąpić jako wokalistka, a on prowadzić imprezę jako konferansjer.
Po koncercie ich kontakt nie urwał się. Rozmawiali ze sobą także za kulisami, a po zakończeniu imprezy często do siebie dzwonili. Z czasem pojawiła się też myśl o uporządkowaniu życia.
Uznaliśmy, że jesteśmy sobie bardzo bliscy. Potem spotykaliśmy się częściej, dzwoniliśmy do siebie. W pewnym momencie pojawiła się myśl, że powinniśmy jakoś uregulować nasze życie" – czytamy słowa artystki w serwisie Złota Scena.
Rozwody w 1968 roku i szybki ślub
Halina Kunicka w tamtym okresie była żoną Stanisława Wierzbickiego, ale zdecydowała się odejść od męża. Zarówno ona, jak i Kydryński mieli otrzymać rozwody w 1968 r., a potem szybko wzięli ślub.
Świadkami na ich ceremonii mieli być piosenkarz Jerzy Połomski oraz prezenterka Edyta Wojtczak. Początek wspólnego życia nie należał do łatwych: para miała zostawić dotychczasowe mieszkania i przez pewien czas zmieniać adresy.
Zostawiliśmy nasze dotychczasowe domy i wyszliśmy z jednym kubkiem. Tułaliśmy się po różnych mieszkaniach, a nie byliśmy specjalnie dobrze sytuowani – opisywała początki drugiego małżeństwa.
W dalszej perspektywie związek okazał się trwały. Kydryński i Kunicka byli małżeństwem przez 38 lat, aż do śmierci dziennikarza.
Lucjan Kydryński zmarł 9 września 2006 r. Został pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie. W materiale podano, że spoczął niedaleko grobu Stanisława Jopka, ojca swojej synowej Anny Marii Jopek, który zmarł miesiąc wcześniej.