Daria Ładocha o rozstaniu po 24 latach związku. "Pomogło przykazanie babci"
Daria Ładocha ma za sobą 24-letni związek z producentem i fotografem Bartkiem Kulitą. Celebrytka w Plejadzie opowiedziała, jak radziła sobie tuż po rozstaniu. Było trudno, ale pomogło jej przykazanie babci.
Daria Ładocha i Bartek Kulita mają dwójkę dzieci — Laurę i Matyldę. Choć parę łączyło rodzicielstwo, w kwietniu 2025 roku zdecydowali się na rozstanie. Dziennikarka kulinarna uważa, że "okres żałoby" ma już za sobą. Gdy trwał, nie było łatwo, ale pomagały jej rady babci. Jej proste rozwiązania okazały się najskuteczniejsze.
Spędziłam prawie ćwierć wieku z jedną osobą i mi pomogło wbrew pozorom przykazanie babci — wstań rano, jak ci źle napij się wody, jak jest jeszcze gorzej, połóż się w cieniu, a jak już wszystko zawodzi, to ugotuj zupę. Moja babcia nauczyła mnie tego, że nie ma rzeczy, które są nie do pokonania. Czasem umycie zębów czy zrobienie zupy to może być wszystko, ale to może być Mount Everest kobiety lub mężczyzny, którzy podjęli próbę i z odwagą podjęli decyzję, żeby walczyć o swoje szczęście — mówiła w Plejadzie.
44-latka nie ukrywała, że odczuwanie samotności jest dla niej nowością. Dotychczas go nie znała, bo niemal non-stop była z mamą i tatą lub innymi bliskimi, których kochała. Po rozstaniu nie zawsze tak jest.
Dla mnie to było coś takiego, czego ja nigdy nie doświadczyłam, bo nigdy nie byłam bez nikogo. [...] Myślę, że rozwiązania są tam, gdzie jest największy lęk, czyli jeśli się czegoś boisz, to właśnie tam należy pójść, zmierzyć się, spojrzeć w twarz i powiedzieć, że w życiu, to wszystko ma sens — radziła.
Daria Ładocha po rozstaniu zwróciła się do kobiet
Zanim Daria Ładocha poinformowała o rozstaniu z Bartkiem Kulitą, długo przeżywała to w sobie. O tym, co czuje, nie wiedzieli nawet jej najbliżsi współpracownicy. Gdy ogłosiła koniec związku, odezwały się do niej kobiety będące w podobnej sytuacji.
Jeżeli mogłabym powiedzieć kobietom, które do mnie rzeczywiście napisały, kiedy zrobiłam swój coming out — życie za zakrętem może być wielce inspirujące. Postawiłam na moją nową miłość, mam romans z podróżami, mam romans z przygodami. Myślę sobie, że ludzie powinni czuć swoje związki, jeżeli one się chylą ku upadkowi w taki sposób, że każda rzecz ma termin ważności, ale to nie oznacza, że życie za zakrętem jest gorsze, jest po prostu inne i jest nieznane — podsumowała.