Dostaje przelewy z ZUS. Barciś wciąż musi pracować. Ma prawie 70 lat

Artur Barciś to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. Jak przekonuje, sama emerytura nie wystarczyłaby mu do przeżycia, dlatego wciąż pracuje. - Status emeryta już posiadam, pobieram świadczenia. Pracowałem na nie przez wiele lat - mówił VOX FM.

Artur Barciś dostaje pieniądze z ZUS.Artur Barciś dostaje pieniądze z ZUS.
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA
Mateusz Kaluga

Artur Barciś to polski aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i dubbingowy, a także reżyser teatralny. 12 sierpnia skończy 70 lat. Największą popularność zdobył grając Tadeusza Norka w serialu "Miodowe lata" i Arkadiusza Czerepacha w "Ranczu".

Uważam, że moja emerytura jest całkiem przyzwoita - po prostu dostałem taką, na jaką zasłużyłem. Oczywiście, biorąc pod uwagę mój obecny styl życia, sama ta kwota by mi nie wystarczyła. Ponieważ jednak wciąż aktywnie pracuję jako aktor i reżyser, nie mam żadnych problemów finansowych - zdradził VOX FM cytowany przez Super Express.

Aktor dodaje, że nie traktuje swojego zawodu jako przykrego obowiązku. Praca jest dla niego stylem i sensem życia.

- Kocham to, co robię. Dopóki będę czuł się potrzebny oraz sprawny, dopóty będę grał. Na klasyczną emeryturę na pewno nie odejdę, choć formalnie status emeryta już posiadam. Pobieram świadczenia. Pracowałem na nie przez wiele lat i uczciwie płaciłem składki, więc mi się należą - mówi.

Barciś wciąż występuje. Niedawno odbyła się premiera hitu Netflixa "Podlasie", w którym zagrał jedną z głównych ról. Obecnie trwają zdjęcia do jedenastego sezonu "Rancza", gdzie ponownie pojawi się w roli Czerepacha.

25 września wystąpi w Teatrze Polonia w Warszawie. Odbędzie się premiera "Balu w operze" Juliana Tuwima. - To poetyckie arcydzieło, które inscenizuję jako monodram z muzyką Jerzego Satanowskiego. Będę na scenie zupełnie sam. To prawdopodobnie największe wyzwanie w moim życiu - zdradził w rozmowie z rozgłośnią.

Wybrane dla Ciebie